Jogurtowa panna cotta z sosem rabarbarowym na 2 urodziny bloga

Jogurtowa panna cotta z sosem rabarbarowym

Dzień dobry,
O mały włos ten post nie powstałby podobnie jak rok temu. Życie biegnie tak szybko, że choć na co dzień często myślę o swoim blogu, prawie zapomniałam, że dokładnie 2 lata temu napisałam dla Was pierwszy wpis

To zabawne, że przez prawie rok nosiłam się z myślą o założeniu bloga, ale bałam się, że nie starczy mi na niego czasu. No cóż... wpadłam tak bardzo, że teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia. Planowanie przepisów z myślą o blogu weszło mi w nawyk, naczynia i sprzęt do fotografii znalazły stałe miejsce w moim ciasnym mieszkaniu i choćbym nie wiem, co miała do roboty, to czas na przygotowanie dla Was wpisu zawsze się znajduje.

Szczególną miłością, o czym zapewne wiecie, zapałałam do fotografii kulinarnej. Fotografowanie jedzenia sprawia mi ogromną przyjemność. Jest to pasja, którą odkryłam właśnie dzięki prowadzeniu bloga. Teraz, gdy przygotowuję jakąś potrawę, myślę nie tylko o jej smaku, ale także o tym, jak pięknie zaprezentować ją na zdjęciu. Bardzo cieszę się z każdych postępów jakie robię w tym zakresie. To niezwykle satysfakcjonujące twórczo się rozwijać, choćby najmniejszymi kroczkami, ale w końcu jestem samoukiem :)

Jogurtowa panna cotta z sosem rabarbarowym

Najbliższe miesiące będą dla mnie czasem rewolucyjnych zmian. W czerwcu zostanę mamą i podejrzewam, że wywróci to moje życie do góry nogami. Zastanawiam się również, jaki będzie to miało wpływ na prowadzenie bloga. Czy znajdę choć chwilkę, aby coś dla Was napisać? Ile czasu od porodu minie do mojej pierwszej fotograficznej sesji? Nie mam złudzeń i na początku nie mam zamiaru brać na swoje barki zbyt wielu obowiązków, dlatego już teraz staram się przygotować kilka przepisów "na zapas" i opublikować po rozwiązaniu. Jednak doświadczenia innych blogerek-młodych mam napełniają mnie nadzieją - skoro one dają radę, to mi też się uda :)

W tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim Czytelnikom mojego bloga. Dziękuję za to, że mnie odwiedzacie, dziękuję za wszystkie komentarze, słowa wsparcia oraz rady. Dziękuję wszystkim, którzy wypróbowują moje przepisy. Jakkolwiek to brzmi, bez Was ten blog by nie istniał, to Wy dajecie mi motywację, aby się rozwijać i aby przenosić ten blog na kolejne poziomy jakości. Dziękuję!

Nie umiem piec tortów, moją domeną zdecydowanie są proste, rustykalne desery. Dlatego z okazji 2-gich urodzin Chilli, Czosnek i Oliwa przygotowałam dla Was lekką panna cottę jogurtową z sosem rabarbarowym. Proszę, częstujcie się :)

Jogurtowa panna cotta z sosem rabarbarowym

Jogurtowa panna cotta z sosem rabarbarowym


Składniki:
  • 300 ml mleka roślinnego (lub krowiego)
  • 600- 660 ml jogurtu typu greckiego w temperaturze pokojowej (zaw. co najmniej 7% tłuszczu) - u mnie 2 opakowania jogurtu firmy Zott po 330 ml
  • 5 łyżek miodu
  • 2-3 łyżeczki agaru (patrz Uwagi)
na sos rabarbarowy:
  • 5 łodyg rabarbaru, pokrojonego na plasterki
  • 150 ml wody
  • 5 łyżek miodu
  • 1 łyżeczka wody różanej (opcjonalnie)
Przygotowanie:
  1. W garnku z grubym dnem umieść mleko roślinne, miód i agar. Podgrzewaj, jednocześnie bardzo intensywnie mieszając rózgą, aby agar dobrze się wymieszał i nie było grudek. Gdy mieszanka zacznie wrzeć, zestaw ją z ognia i stopniowo wmieszaj w nią jogurt grecki. Postaw z powrotem na kuchence i doprowadź do wrzenia. Gotuj przez 1 min. (tak zaleca producent mojego agaru), po czym rozlej ją do przygotowanych naczynek (kokilek, szklanek lub miseczek). 
  2. Gdy panna cotta przestygnie, wstaw ją do lodówki i poczekaj aż zastygnie. Moje panna cotty potrzebowały na to ok. 4 godzin. 
  3. Przygotuj sos rabarbarowy. W garnuszku umieść wodę i miód. Podgrzewaj, jednocześnie mieszając, aż miód się rozpuści. Teraz dodaj rabarbar, wymieszaj i zagotuj. Jeżeli chcesz uzyskać sos z kawałkami rabarbaru, wyjmij je z garnka łyżką cedzakową, gdy tylko zacznie mięknąć (po 3-5 minutach). Zaś pozostały sos gotuj jeszcze ok. 10 minut, aż zgęstnieje. Na końcu dodaj do niego wodę różaną i wymieszaj z podgotowanym rabarbarem. Ostudź. Możesz też nie odcedzać rabarbaru, tylko gotować całość ok. 10-15 minut, aż rabarbar się rozpadnie. Otrzymasz wtedy gładki sos. 
  4. Podawaj panna cottę z sosem rabarbarowym. Smacznego!
Uwagi:
  • W tym przepisie jogurt naturalny trzeba zagotować, dlatego ważne, aby użyć jogurtu o dużej zawartości tłuszczu. Chudy jogurt mógłby nam się zważyć. Dla bezpieczeństwa używamy jogurtu w temperaturze pokojowej i mieszamy z gorącym mlekiem stopniowo. Ja wykorzystałam jogurt grecki firmy Zott. 
  • 2 łyżeczki agaru dały mi delikatną konsystencję. Jeżeli wolicie, aby panna cotta lepiej się ścięła, dajcie go więcej. Ilość agaru należy dostosować do zaleceń producenta. Ja używałam agaru firmy Dary Natury, producent zaleca 1-2 łyżeczki na 500 ml płynu.
Jogurtowa panna cotta z sosem rabarbarowym

***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.
Wiosenne słodkości! Rabarbarowa rewolucja
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

25 komentarzy:

  1. To wpadłaś zupełnie tak, jak ja; ) Nie wyobrażam sobie życia bez gotowania, pieczenia, fotografowania i wreszcie... jedzenia: ) Celebracja posiłku to coś, co weszło mi już w nawyk, a blog jest świetnym miejscem, aby to robić: )
    Życzę Ci wytrwałości, cierpliwości i... jeszcze lepszych doznań kulinarnych: )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też sobie nie wyobrażam życia bez blogowania, a świat blogowy to moje drugie życie, choć ostatnio mam znacznie mniej czasu niestety :( Gratuluję 2 urodzin bloga i życzę Ci dalszego zapału do jego prowadzenia, bo Twój blog jest naprawdę świetny i widać efekty Twoich wysiłków, zarówno w zdjęciach jak i w treści notek :)
    A panna cotta wygląda magicznie - tak kremowo i letnio, no i ten sosik rabarbarowy musiał smakować cudnie w takim zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och! Zuzia ale NEWS! Gratuluję- zostać mama- wielka rzeczy! Prędzej czy później znajdziesz czas- na pasję zawsze się jakoś znajduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kingo :) Też tak myślę - pewnie nie od razu, ale w końcu czas jakoś znajdę :)

      Usuń
  4. Jest co świętować! Gratulacje drugich urodzin i nowych narodzin! (w czerwcu rodzą się najmądrzejsi xD )
    Deserek wygląda delikatnie, kwaśno- słodko i baardzo apetycznie. Rabarbar uwielbiamy i robimy z niego różne dżemy i kremy ale takiego sosu jeszcze nie próbowałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietny deser na swietowanie urodzin bloga! Chetnie sie poczestuje, poprosze ten na tym pieknym zielonym talerzyku :) Zycze Ci nieustajacego zapalu do gotowania i wielu kulinarnych inspiracji.

    Sciskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zuziu,
    gratuluję dwóch lat blogowania!
    Życzę Ci zadowolenia z tego co tutaj pokazujesz i rozwijania Twoich pasji.
    Czas na blogowanie zawsze się znajduje, to tylko kwestia organizacji.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję i życzę wiele wytrwałości ale przerwy też nie są niczym złym, urlop każdemu się należy:) Dzięki za wiele pysznych inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Masz rację, na początku będę musiała sobie trochę odpuścić i żyć chwilą :)

      Usuń
  8. Zuziu, przyjmij moje gratulację z okazji drugich urodzin bloga! A co najważniejsze, że zostaniesz mamą!
    Życzę Tobie zawsze otrzymywać natchnienie z życia i dużo miłości w sercu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny przepis, zapisałam sobie. Z pewnością zrobię tą wersję panna cotty! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego dobrego, dużo sukcesów w blogowaniu i w życiu prywatnym. Panna cotta musiała być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Blogowanie to bardzo fajna sprawa i jest bardzo motywujące :) Dalszego wspaniałego blogowania!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje, widac że pasja gotowanie i szukania nowych smakópochłonęła Cię :)
    Umnie w lutym minęło 4 lata ... i nadal nie wiem skąd biorę na to czas .

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! Prowadzenie bloga daje mnóstwo frajdy i satysfakcji :) Świetnie, że też się w tym odnalazłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda obłędnie:) Już mam na nią ochotę!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.