Fasulye pilaki - fasola gotowana w oliwie i pomidorach


Dzień dobry,
W ramach wspólnego gotowania wraz z innymi blogerkami przygotowałam tureckie danie o nazwie pilaki. U mnie jest to fasulye pilaki, czyli biała fasola gotowana w oliwie z cebulą, marchewką, ziemniakiem i pomidorem. Potrawa bardzo przypomina gigantes plaki, które gotowałam dla Was po powrocie z Grecji. 

Jak smakuje pilaki?

-"Ta potrawa jest nawet lepsza od gigantes plaki. Takie dania powodują, że mogę o mięsie zapomnieć." - powiedział mój Mąż po spróbowaniu fasulye pilaki. Chyba nie potrzeba większej rekomendacji?:)

P.s. Dzisiejszy post to mój debiut w wirtualnej kuchni. Razem ze mną pilaki przygotowały Panna MalwinnaEmilia i KasiaZachęcam Was, abyście zajrzeli na strony Dziewczyn. Dziewczyny, jest mi bardzo miło, że mogłam gotować razem z Wami:)

Tureckie pilaki - kilka słów o potrawie

Słowem pilaki określa się w Turcji pewien styl przygotowywania potraw, który polega na gotowaniu składników w sosie zrobionym z oliwy, cebuli, czosnku, marchewki, ziemniaka i pomidorów lub przecieru pomidorowego. Zatem nie jest to jedna potrawa, a rodzajów pilaki jest wiele, z tymże zawsze podaje się je jako meze (przystawka). Cechą charakterystyczną tego stylu jest gotowanie w oliwie, dlatego nie bądźcie zaskoczeni, że na liście składników znalazła się 1 szklanka oliwy. W kuchni greckiej podobny sposób przyrządzania nazywa się plaki, z tą różnicą, że odnosi się od pieczenia w pomidorowym sosie, a nie gotowania (stąd gigantes plaki).


Również fasolowego pilaki nie ma jednego, gdyż w Turcji przygotowuje się dwie odmiany tego dania. Pierwsza to fasulye pilaki, do którego wykorzystuje się białą fasolę. Przeglądane przeze mnie na Internecie tureckie przepisy każą użyć odmiany fasoli o nazwie bombay fasulye (np ten przepis z youtube), niestety nie natrafiłam na informację, cóż to za odmiana, ale po zdjęciach wnioskuję, że jest to "jakaś biała fasola o dużych nasionach", być może odmiana fasoli Piękny Jaś. 

Drugi rodzaj fasolowego pilaki to barbunya pilaki, gotowany z fasolą barbunya, znaną w Polsce jako fasola żurawinowa lub borlotti. Fasola borlotti, o pięknych różowych, nakrapianych nasionach, jest popularna w kuchni tureckiej, włoskiej i portugalskiej i w rejonie śródziemnomorskim można ją kupić w postaci świeżej. 


Ja postawiłam na fasolę białą, szczególnie, że miałam jeszcze w kuchennej szafce fasolę wrzawską, zakupioną na ubiegłorocznych Targach Natura Food (relacja - klik). Fasola wrzawska to odmiana fasoli Piękny Jaś o największych nasionach w Polsce. Ma cienką skórkę i delikatny miąższ. Bardzo przypomina fasolię gigantes, którą Grecy wykorzystują do swojego gigantes plaki i myślę, że również tajemnicza bombay fasulye jest tego rodzaju fasolą. Oczywiście każda inna odmiana fasoli będzie dobra, ale najlepiej sprawdzi się taka o dość dużych nasionach (czyli Piękny Jaś).

Niezależnie, jaką fasolę wykorzystacie, pilaki jest pyszne, sycące, a przy tym bardzo zdrowe i może być spożywane przez wegan. W Turcji podaje się je na zimno, udekorowane listkami natki pietruszki oraz cząstkami cytryny, my jedliśmy je "po polsku", na ciepło, z pajdą świeżego chleba. Ale z natki i cytryny nie zrezygnowaliśmy - cytryna naprawdę tu pasuje. 


Fasulye pilaki - przepis

na podstawie tego przepisu
na 4-6 porcji
czas przygotowania: 45 min. + czas moczenia i gotowania fasoli

Składniki:
  • 250 g białej fasoli o dużych nasionach (np. Piękny Jaś)
  • 1 szklanka oliwy
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 marchewki
  • 2 ziemniaki sałatkowe (które się nie rozgotowują)
  • 1 pomidor lub 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
do podania: natka pietruszki, cytryna

Przygotowanie:
  1. Fasolę namocz na noc, a następnie gotuj przez 45 min. - 1 godzinę (musi być prawie miękka). 
  2. Warzywa obierz i pokrój w kostkę. Czosnek pokrój w plasterki. W garnku rozgrzej szklankę oliwy i dodaj cebulę oraz czosnek, smaż przez 2 minuty.
  3. Teraz dodaj pokrojone marchewki i ziemniaki i smaż kolejne 2-3 minuty. Dodaj ugotowaną fasolę, pomidora startego na tarce lub przecier pomidorowy i szklankę wody. Dopraw solą i cukrem i gotuj na małym ogniu przez 30 minut. Wszystkie składniki powinny być miękkie.
  4. Gotowe pilaki podawaj na ciepło lub na zimno, posypane posiekaną natką pietruszki i udekorowane plasterkami cytryny. 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

9 komentarzy:

  1. Mi również było bardzo miło gotować z Tobą i mam nadzieję, że powtórzymy jeszcze nie jedno wspólne gotowanie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że mnie odwiedziłaś:) Chyba spodoba mi się to wspólne "wirtualne gotowanie":)

      Usuń
  2. Zuziu, bardzo się cieszę, że tak szybko udało nam się coś wspólnie upichcić. Uwielbiam warzywa strączkowe i tego typu potrawy. Do następnego gotowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawde powidziawszy pierwszy raz czytam o tego typu daniu.Troche przeraza mnie ta ilosc oliwy, ale wierze, ze musi byc znakomite, wszak to tluszcz jest nosnikiem smaku.
    Uwielbiam straczkowe, ale akurat biala fasole najmniej ze wszystkich, sa jdnak dania ktorych sobie nie wyobrazam sobie bez jej udzialu. To fasola po bretonsku w wersji wege, ktora robi moj maz, oraz fasoulada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. theisso, jeśli nie lubisz białej fasoli, możesz zrobić barbunya pilaki z fasolą borlotti lub inną podobną odmianą :) A oliwa nadaje tu naprawdę niesamowitego smaku. Takie duszenie na oliwie i pomidorach jest bardzo charakterystyczne dla kuchni greckiej i tureckiej. Niesie ze sobą również wiele zdrowotnych korzyści, muszę kiedyś o tym napisać :)

      Usuń
  4. Zuziu, a jeśli będę gotować podwójną porcję fasoli (a będę, w sobotę impreza z tureckim jedzeniem) - czy mam dać aż dwie szklanki oliwy??? Może wystarczy jedna? Bo to przecież i tak jest dużo. Potrawa jest pyszna, już ją kiedyś robiłam, ale tylko na rodzinny obiad, więc w ilościach zgodnych z przepisem.
    Co Ty na to? Nie chcę czegoś zepsuć ani wyjść na jakieś skąpiradło, że niby gościom żałuję oliwy. Nie, nie żałuję, ale teraz wszyscy się odchudzają, więc może da się zaoszczędzić kalorii bez uszczerbku dla smaku?

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe, co by tutaj Tobie odpowiedzieć... Gdybym ja szykowała tę potrawę z podwójnej porcji, to myślę, że dałabym co najmniej 1,5 szklanki oliwy. Według mnie to właśnie jej duża ilość w tej potrawie sprawia, że jest ona taka smaczna. Zawsze możesz dodać więcej oliwy, nawet pod koniec gotowania, jeżeli uznasz, że jednak jej dla smaku brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tak zrobię. Fasola już się moczy:-)

      Usuń
    2. Ostatecznie jednak użyłam 2 szklanek oliwy, a co tam kalorie! Ważne, żeby potrawa wyszła pyszna. I wyszła, tylko nie wszyscy goście odważyli się spróbować, bo to przecież wiatropędna fasola:-) Tym, którzy jedli nic nie było, a z "resztek" mieliśmy przynajmniej gotowy niedzielny obiad. Raz jeszcze dziękuję za ten wspaniały przepis i za inspirację,
      Przesyłam uściski:-)))

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.