Sałatka z pszenicy farro z pieczonymi warzywami i fetą


Dzień dobry,
Z Toskanii, oprócz kilku butelek wina, oliwy, sera pecorino i ciasteczek cantuccini, przywiozłam także paczuszkę wyjątkowego produktu, pszenicy farro.

Pszenica farro, zwana u nas również płaskurką, to bardzo stara odmiana pszenicy, uprawiana ponoć już od neolitu na terenie Mezopotamii, Syrii, Egiptu i Palestyny. Spokrewniona z pszenicą orkisz, czasem jest z nią mylona. W czasach starożytnych używano jej do wypieku chleba i co ciekawe, mogła być świadkiem ważnych wydarzeń w historii świata. Jej resztki znaleziono w grobowcach na terenie Basenu Morza Śródziemnego, a chleb, którym Jesus dzielił się z uczniami w czasie Ostatniej Wieczerzy, mógł być upieczony właśnie z płaskurki!

W raz z rozpowszechnieniem się innych rodzajów zbóż, farro powoli zaczęła zanikać. Ale na obszarze Toskanii nigdy nie straciła na popularności. Stała się podstawą wielu tradycyjnych przepisów miejscowej kuchni, np. sławnej zupy z płaskurki i różnych odmian fasoli, zuppa di farro czy focacci (zerknijcie tutaj po przykładowe przepisy).

Pszenica farro przed ugotowaniem.


Będąc w Toskanii nie będziecie mieli problemu z kupieniem pszenicy farro. W poście na temat toskańskiego targu pokazywałam Wam zdjęcie gotowej do użycia, ugotowanej płaskurki, sprzedawanej w miejscowym supermarkecie. Swoją paczuszkę kupiłam w sklepie z regionalnymi produktami w miejscowości Pienza. Jak wyczytałam na etykiecie, została wyprodukowana w ekologicznym gospodarstwie agroturystycznym w położonej nieopodal miejscowości Monticchiello. Kosztowała 3 euro za 500 g. Według mnie zakup w 100 % warty swojej ceny! :) Dlaczego?

Pszenica farro jest przede wszystkim bardzo smaczna. Po ugotowaniu jej ziarna są duże i przypominają kaszę pęczak. W smaku też jest do niej podobna, ma posmak lekko orzechowy. Już żałuję, że przywiozłam z Toskanii tylko jedno opakowanie, całe już wykorzystałam (zrobiłam jeszcze "farrotto" - risotto z grzybami, na które przepis opublikuję w środę). Co najważniejsze farro bardzo smakuje mojemu Mężowi i taką kaszę mógłby jeść.

Mój dzisiejszy przepis z płaskurką to idealna na jesień pożywna sałatka z pieczonymi warzywami i fetą. Buraczki, marchewka i dynia po upieczeniu nabierają niezwykle pociągającego smaku, który świetnie komponuje się ze słonym serem i sosem na bazie octu balsamicznego. Sałatkę możecie śmiało zabrać do szkoły lub pracy, a pszenicę farro zastąpić inną kaszą - pęczakiem, bulgurem, komosą ryżową a nawet kuskusem.

Pisząc informacje o płaskurce, korzystałam z tej i tej strony, oraz z książki Kocham Toskanię Gulii Scarpaleggia. 


Sałatka z pszenicy farro z pieczonymi warzywami i fetą

zainspirowałam się tym przepisem
na 4-6 porcji
czas przygotowania: 1 godz.

Składniki:
  • 3 buraki
  • 2 duże marchewki
  • 1/4 małej dyni, np. hokkaido
  • 1 łyżka oliwy 
  • sól, pieprz
  • 200 g pszenicy farro (lub innej kaszy)
  • 100 g sera feta
  • sos: 2 łyżki oliwy, 2 łyżki octu balsamicznego, listy z 2 gałązek tymianku, sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Płaskurkę lub inną kaszę wypłucz, zalej zimną wodą, lekko posól i gotuj do miękkości (moja płaskurka gotowała się ok. 20 min).
  2. Buraki, marchewki i dynię obierz i pokrój w kostkę o boku 1 cm. Polej oliwą, posól, popieprz i ułóż na blasze na arkuszu folii aluminiowej. Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez ok. 30 min. lub do miękkości. Uwaga, buraki niestety farbują, więc jeśli zależy Wam, aby pozostałe warzywa nie przejęły ich koloru, upieczcie je w osobnym naczyniu. 
  3. Wymieszaj składniki sosu i polej nim ugotowaną kaszę. Dodaj upieczone warzywa i pokruszony ser feta. Delikatnie przemieszaj. Podawaj na ciepło lub w temperaturze pokojowej. Smacznego!
Przepis dodaję do Festiwalu Dyni zorganizowanym na blogu Bei:


***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

23 komentarze:

  1. zaintrygowała mnie ta pszenica. całość prezentuje się naprawdę fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agato. Płaskurka jest naprawdę warta spróbowania i bliższego poznania :)

      Usuń
  2. Zuziu, rewelacyjna sałatka. A ocet balsamiczny świetnie dopełnia smak pozostałych składników. Koniecznie muszę wypróbować przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Malwinno :) Ocet balsamiczny jest świetny, szczególnie z burakami i fetą :)

      Usuń
    2. Przepis wypróbowany, troszkę zmodyfikowany o dodatek miodu do pieczenia i prażone orzechy. Zdecydowanie do powtórzenia.

      Usuń
    3. Super, że smakowało. Z orzechami to całkiem fajny pomysł :)

      Usuń
  3. Ja sobie nie przywiozłem niestety farro. Takie są skutki podróży samolotem, że nie można się obładować jedzeniem. Chociaż znacznie to obniża koszty moich podróży, bo bagażnik w aucie mam pojemny ;-)
    Co do sałatek to te z kaszą należą do moich ulubionych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wybraliśmy się samochodem i koleżanka nawet przywiozła sobie wielką ceramiczną donicę! ;) Dotąd nie mogę uwierzyć, jak się pomieściliśmy :)

      Usuń
  4. Świetny przepis na sałatkę :) z pewnością bardzo zdrowe pożywienie :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo świetne pomysły na sałatkę! Nabrałam na nią strasznej ochoty :)
    i jaka kolorowa.. dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiej pszenicy jeszcze nie jadłam, a wygląda naprawdę świetnie, dużo dobroci w jednym daniu: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak z jej dostępnością w Polsce, ale jeśli gdzieś ja zobaczysz, nie wahaj się, tylko kupuj, bo warto :)

      Usuń
  7. Swietna ta salatka. Juz ja widze w lunchboxie. Do pracy bylaby idealna. Tylko buraki dokupic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie Thiesso, że Ci się podoba. Też myślę, że do pracy jest idealna.

      Usuń
  8. Słyszałam już wcześniej o pszenicy farro. Szkoda, że tak ciężko kupić ją w Polsce.
    Chętnie zjadłabym taką sałatkę w wersji z kaszą.

    pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zawsze zamiast farro można dodać pęczak, kuskus, bulgur, albo co tam lubisz :)

      Usuń
  9. przepyszne ! chętnie bym jej spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zacne polaczenie zimowych warzyw w tej salatce. Plaskurka wyglada jak zwykla pszenica, chyba nie bylabym w stanie jej odronic, gdyby nie podpisali na opakowaniu:-) Chyba z tego tez powodu nigdy nie mialam wiekszej motywacji, zeby ja kupic:-) A pszenice mam w domu zawsze i czasem sobie gotuje.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.