Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Gosia z bloga Trawka Cytrynowa

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Gosia z bloga Trawka Cytrynowa

Kulisy fotografii kulinarnej - Gosia z bloga Trawka Cytrynowa

Nietypowo w środę zapraszam Was na kolejny wpis z serii Kulisy fotografii kulinarnej. Tym razem na spytki wzięłam Gosię Zabokrzycką z klimatycznego bloga Trawka Cytrynowa, która opowie Wam o swojej przygodzie z fotografią kulinarną. Z wpisu dowiecie się, jakim sprzętem fotografuje, jak wygląda jej domowe studio i jak wymyśla swoje ujęcia. Omówi także prześliczne zdjęcie spaghetti Bolognese. 

4. urodziny bloga i urodzinowe Q & A

4. urodziny bloga i urodzinowe Q & A

4 urodziny bloga Chilli Czosnek i Oliwa

Czas naprawdę szybko leci i nie mogę uwierzyć, że prowadzę tego bloga już 4 lata. Jak zwykle w urodzinowym wpisie chciałabym napisać Wam o tym, co działo się u mnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Tak naprawdę to usprawiedliwić trochę moją nieobecność i opowiedzieć o tym, co robię, kiedy mnie tu nie ma. Druga część wpisu to urodzinowe Q & A, czyli odpowiedzi na pytania, które zadaliście mi poprzez Newsletter i Facebooka.

Sałatka z pieczonych buraków z pesto pistacjowym i serem

Sałatka z pieczonych buraków z pesto pistacjowym i serem

Sałatka z pieczonych buraków z pesto pistacjowym i serem

Pracując jako fotograf kulinarny mam okazję przygotowywać przepisy z mniej znanymi, a bardzo ekscytującymi składnikami. Dzięki projektowi, w który jestem obecnie zaangażowana (a który możecie podglądać na moim Insta Stories), przez moją kuchnię przewinęło się wiele tradycyjnych włoskich serów (w tym ricotta salata <3), greckie suchary paximadi oraz ciekawe warzywa - fasolnik chiński, karczochy, okra, a ostatnio kalafior romanesco

Tagliatelle z wegetariańskim bolognese z soczewicy i pieczarek

Tagliatelle z wegetariańskim bolognese z soczewicy i pieczarek

Tagliatelle z wegetariańskim bolognese z soczewicy i pieczarek / Chilli, Czosnek i Oliwa

Mięsne spaghetti bolognese to pierwszy makaron przygotowywany przez nas w domu. Na początku był to oczywiście sos z proszku (takie były czasy), potem ze słoika, a gdy polubiłam gotowanie, już takie prawdziwe długo duszone ragù. Po rezygnacji z jedzenia mięsa wcale za nim nie tęsknię - kuchnia włoska ma do zaoferowania tyle pysznych roślinnych makaronów. Ale zaciekawił mnie pomysł na wegetariańską wersję tego dania, na którą natrafiłam w Magazynie Jamie - aromatyczną, sycącą i zdecydowanie szybszą do zrobienia.