Jak zrobiłam zdjęcie zupy zielone minestrone? – Kulisy fotografii kulinarnej # 2

przez admin
Jak zrobiłam zdjęcie zupy zielone minestrone? – Kulisy fotografii kulinarnej # 2
Pin it! Przypnij powyższą grafikę, aby łatwo wrócić do tego artykułu lub podzielić się nim z innymi.
Nie od razu Kraków zbudowano. Podobnie finałowe ujęcie to efekt wielu drobnych korekt i poprawek. Dziś w cyklu \”Kulisy fotografii kulinarnej\” pokażę Wam krok po kroku, jak zrobiłam zdjęcie zupy zielone minestrone – od pomysłu po postprodukcję. Podzielę się z Wami moimi radami dotyczącymi stylizacji zupy, zobaczycie też schemat oświetlenia, a nawet (!) kolejne ujęcia w wersji wprost z aparatu (czyli bez obróbki na komputerze). 

W dzisiejszym wpisie skupię się konkretnie na fotografii zupy zielone minestrone. Jeżeli macie ogólne pytania, zastanawiacie się np. jakim sprzętem fotografuję, jak wygląda moje miejsce pracy, jak planuję swoje ujęcia, koniecznie zajrzyjcie do pierwszego wpisu z cyklu Kulisy fotografii kulinarnej:

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie zupy

Koncepcja zdjęcia

Zależało mi na tym, aby podkreślić wiosenny charakter zupy oraz dominujący, zielony kolor składników. Warzywa wykorzystane do przygotowania zupy miały być dobrze widoczne i rozróżnialne, aby nie było wątpliwości, z czego zupa się składa. Chciałam również, aby widz odniósł wrażenie, że ktoś właśnie nalał sobie zupę i zabiera się do jej jedzenia.
Tym razem nie zrobiłam wcześniej szkicu kompozycji.  Jednak wieczór przed zdjęciami wyjęłam sobie tło oraz potrzebne dodatki, upewniłam się czy do siebie pasują i sprawdziłam kilka możliwych ułożeń.

Dobór tła i propsów

Ostatnio przepadam za połączeniem koloru zielonego i niebieskiego. Uważam, że błękitne czy granatowe tło wspaniale uwypukla zieleń fotografowanej potrawy. Do zdjęcia zielonego minestrone wybrałam więc błękitne tło, a także ręcznie malowaną deskę i ściereczkę w podobnym odcieniu.
Dobrałam do nich naczynia w neutralnych, białych i szarych kolorach. Garnuszek znaleziony u Dziadka mojego Męża to taki oryginalny gadżet, który nadaje zdjęciu niepowtarzalnego charakteru. Talerz z zielonym ornamentem i motywem kwiatowym miał dodać zdjęciu finezji i przełamać zielono-błękitną monotonnie kolorystyczną.
Tak naprawdę dzień przed zdjęciami zgromadziłam więcej pasujących do siebie propsów, drewnianych deseczek, błękitnych i niebieskich ściereczek, chochelek, łyżek do zupy oraz solniczek i pieprzniczek. Dopiero w czasie focenia zdecydowałam się na te powyższe.

Stylizacja dania

Jak wiecie, nie mam dużo czasu na zrobienie zdjęć, dlatego zupę i pesto przygotowałam dzień wcześniej. O wyglądzie dania na talerzu myślę już na etapie gotowania. Zadbałam więc o to, aby nie rozgotować znajdujących się w zupie warzyw. Inaczej straciłyby one swój ładny zielony kolor oraz kształt.
Zdradzę Wam też pewien sekret – tak naprawdę zupa ze zdjęcia jest zimna! Zdjęcia robiłam rano, wcale jej od razu potem nie jedliśmy, więc nie miałam potrzeby jej podgrzewać. Zupa jest na bulionie warzywnym i ma w sobie mało tłuszczu, dlatego mogłam sobie na to pozwolić.
Makaron ugotowałam oddzielnie. Dobrze wypłukałam go w zimnej wodzie, aby się nie kleił. Najpierw nałożyłam makaron do miski i garnuszka, następnie zalałam zupą z warzywami i delikatnie przemieszałam. Zależało mi na tym, aby poszczególne składniki zupy były dobrze widoczne i rozróżnialne, ręcznie więc poprawiłam ich ułożenie. Wyłowiłam z dna groszek, ciecierzycę oraz główki szparagów (dla odróżnienia szparagów od zielonej fasolki). Do naczyń nalałam niewielką ilość płynu, tak aby nie zakrył warzyw.
Z nałożeniem pesto poczekałam do ostatniej chwili. Inaczej mogłoby się rozmyć w zupie i wyglądać nieapetycznie.

Rada dla Ciebie: Pamiętaj, aby nie rozgotować składników zupy. Do miski nalej mało płynu i ręcznie (czy za pomocą pęsety) poukładaj składniki, tak aby widz mógł bez problemu je rozróżnić.  

Oświetlenie

Kulisy fotografii kulinarnej - schemat oświetlenia
Zupę minestrone fotografowałam przy w świetle naturalnym. Dzień był pogodny. Zdjęcia robiłam rano, około godziny 11.00. Ponieważ fotografuję przy oknie od strony zachodniej, w godzinach porannych słońce jeszcze przez nie wpada i nie musiałam go rozpraszać.
Kompozycję ustawiłam tak, że światło pada na nią po skosie, mniej więcej z godziny 10-11. Wymieszanie światła bocznego z tylnym to mój ulubiony kierunek padania światła.
Dokładnie na wprost wpadającego światła ustawiłam kawałek styropianu, aby zniwelować zbyt głębokie cienie i wypełnić światłem przód i prawą stronę potrawy.

Kompozycja

Kulisy fotografii kulinarnej - kompozycja
Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jakie są rodzaje kompozycji w fotografii – przeczytajcie wpis Asi. Ja muszę się skupić na konkretach, inaczej mój post nie miałby końca 🙂
Kompozycja otwarta, oparta na trójkącie oraz na kolorach – białym, błękitnym i zielonym, przełamanym kolorem dopełniającym – czerwonym. Miskę z zupą umieściłam w mocnym punkcie, trochę mniej istotny garnek – na linii trójpodziału, ale nieco poza mocnym punktem. Zauważcie, że porcję pesto w zupie ułożyłam właśnie na rogu trójkąta.
Chochla jest ułożona równolegle do linii łączącej miskę z zupą i miseczkę z pesto. Łyżka w zupie wprowadza widza w głąb obrazu, a ta włożona w pesto prowadzi jego oko w kierunku garnuszka z zupą.

Ujęcia krok po kroku

Poniższe zdjęcia zostały wywołane wprost z plików RAW – bez żadnej obróbki na komputerze.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie zupy

Rozstawiam wszystkie elementy i robię próbne zdjęcie. Podoba mi się światło i nastrój zdjęcia. Przestawiam garnek, aby jego ucha prowadziły oko widza w kierunku miseczki z pesto, a nie poza kadr. Przearanżowuję pieczywo, a w powstałym wolnym miejscu układam solniczkę.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie zupy

Uznaję, że drewniana solniczka jest zbyt ciężka i nie pasuje do całości. Wymieniam ją więc na biało-szarą. Zauważam, że kawałek cukinii w garnuszku z zupą nadmiernie zwraca na siebie uwagę, dlatego trochę inaczej układam elementy z zupie.

Zastanawiam się, jak włączyć w ujęcie łyżki. Próbuję ułożyć je z boku, jednak nie wygląda to dobrze i powoduje nadmierny tłok na zdjęciu.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie zupy

Zamiast tego wkładam jedną łyżkę do talerza z zupą, starając się, aby wyglądała jak najbardziej naturalnie. Rezygnuję także z kawałków warzyw znajdujących się w chochli.

Ponieważ pesto zrobiłam dzień wcześniej, jego powierzchnia trochę się utleniła i straciła żywy zielony kolor. Mieszam więc zawartość miseczki – pesto od razu wygląda dużo lepiej.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie zupy
Dopiero teraz decyduję się nałożyć pesto do zupy. Gdyby coś poszło nie tak, np. okazało się, że pesto w zupie wygląda nieapetycznie, zawsze miałabym już ujęcie nadające się do wstawienia na bloga.
Ostrożnie układam porcję pesto w zupie znajdującej się w talerzu, a także w garnuszku. Jednocześnie do miseczki z pesto wkładam łyżeczkę. Na koniec delikatnie polewam zupę oliwą, aby lepiej odbijała światło. Posypuję ją także płatkami chilli – ich kolor koresponduje z czerwienią kwiatów na talerzu i ożywia monotonną zieleń zupy.

Rada dla Ciebie: Zanim zaczniesz swoją potrawę \”niszczyć\”- polewać sosem, odkrajać kawałki, posypywać okruszkami itd. – zrób zdjęcie, które w razie porażki, będziesz mogła wstawić na bloga. Jeżeli sos skapnie Ci nie w to miejsce, lub ciasto rozwali w czasie krojenia, straty mogą być nie do odratowania. 

 

Postprodukcja

Kulisy fotografii kulinarnej - postprodukcja
Omawiane zdjęcie obrobiłam w programie Lightroom 4. Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć dokładne wartości na suwakach.
Zaczęłam od korekcji balansu bieli przy pomocy narzędzia pipety, ponieważ zdjęcie prosto z aparatu było trochę za ciepłe. Nieco zwiększyłam jasność zdjęcia oraz kontrast. Zmniejszyłam odblaski (highlights), których sporo odbijało się z białych naczyniach i sztućcach. Zmniejszyłam cienie, wydobyłam biele oraz czernie. Poprawiłam także przejrzystość (clarity) i nasycenie barw (vibrance). Następnie wyostrzyłam zdjęcie (sharpening), odrobinę zmniejszyłam szumy (noise reduction). Tak przedstawiają się standardowe zmiany, które stosuję do większości zdjęć.
Dodatkowo, przy powyższym zdjęciu, skorzystałam z narzędzia pędzla Adjustment Brush. Przy jego pomocy rozjaśniłam zupę znajdującą się z garnuszku. Następnie zaznaczyłam obszar środka zupy znajdującej się w talerzu, odrobinę go rozjaśniłam. zwiększyłam też kontrast, ostrość i nasycenie barw. Taki zabieg powoduje, że najważniejszy element na zdjęciu jeszcze bardziej przykuwa uwagę widza.
*
Tak właśnie wyglądają moje fotograficzne sztuczki w akcji 😉 Teraz Wasza kolej, czekam na Wasze komentarze! Czy odpowiada Wam taka formuła wpisu? A może coś było niejasne? Śmiało pytajcie mnie o każdy aspekt przygotowania powyższego zdjęcia. Jestem również ciekawa, jakie są Wasze sposoby na atrakcyjne sfotografowanie zupy – bo przecież alfą i omegą nie jestem 🙂 
 
P.s. Jeżeli podobał Wam się ten post, to koniecznie sprawdźcie moje pozostałe wpisy z na temat fotografii kulinarnej. Zachęcam Was także do zapisania się do mojego newslettera dla pasjonatów fotografii kulinarnej, aby nie przegapić kolejnych postów i otrzymywać ode mnie dodatkowe ciekawostki z dziedziny fotografii. 
 

Podobne wpisy