Sztuczne oświetlenie w fotografii kulinarnej - część 1 z 2: Jaką lampę do fotografii wybrać?

Fotografia kulinarna w sztucznym oświetleniu - część 1 z 2: Jaką lampę do fotografii wybrać?

Lato było takie piękne! Dużo słońca i możliwość fotografowania nawet do 21.00. Ale teraz przyszła jesień, a niektóre dni są tak ponure, że nawet w południe nie jest łatwo uzyskać dobrze oświetlone zdjęcie. Niestety w naszej szerokości geograficznej ciężko jest polegać wyłącznie na naturalnym świetle przez cały rok. Jeśli prowadzenie bloga czy konta na Instagramie to tylko dodatek do Waszej regularnej pracy i fotografujecie wieczorami, prędzej czy później zaprosicie sztuczne oświetlenie do Waszego domowego studio. 

Choć na początku fotografowanie z lampą sztucznego oświetlenia wydaje się skomplikowane, to tak naprawdę takie nie jest. Szczególnie z moją serią wpisów na temat fotografii kulinarnej w sztucznym świetle. W pierwszej części porozmawiamy o sprzęcie fotograficznym, tak abyście mogli zdecydować, jaką lampę do fotografii chcecie kupić. 

Z dzisiejszego wpisu dowiecie się:

  • Czym różni się światło ciągłe od błyskowego?
  • Jakie są plusy i minusy światła ciągłego?
  • Jakie są plusy i minusy światła błyskowego?
  • Na co zwrócić uwagę podczas zakupu lampy światła ciągłego?
  • Jakie lampy światła ciągłego można kupić do domowego studio?
  • Jaką budżetową lampę światła stałego polecam?
  • Jakie są rodzaje lamp błyskowych? 

Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi artykułami na temat fotografii kulinarnej oraz otrzymywać dodatkowe darmowe materiały, zapraszam do mojego fotograficznego newslettera:

Światło ciągłe a błyskowe - czym one się różnią?



Podstawowa różnica między tymi dwoma typami światła kryje się w ich nazwie, jest więc dość oczywista. Ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, jakie to ma konsekwencje.

Gdy tylko włączycie lampę światła ciągłego, to stale, bez przerw oświetla potrawę, będąc pod tym względem zbliżona do światła dziennego. To tak, jakbyśmy nagle zapalili słońce w środku nocy lub w pochmurny dzień. Z kolei światło błyskowe jest wyzwalane jedynie w momencie naciśnięcia spustu migawki, a błysk trwa ułamki sekund. Nie jesteście więc w stanie zaobserwować rozkładu światła i cieni na potrawie, a dopiero zobaczycie je na gotowym zdjęciu. 

Z drugiej strony błysk daje nam światło krótkie, ale o dużej mocy, podczas gdy żarówki światła stałego świecą dłużej, ale z małym natężeniem. Dlatego potrzebujemy więcej żarówek lub droższe, studyjne lampy, aby uzyskać podobny efekt. Te podstawowe różnice sprawiają, że każde z tych rodzajów oświetlenia ma swoje plusy i minusy. Ich listę przygotowałam poniżej. Zobaczcie, które z rodzajów oświetlenia sztucznego bardziej odpowiada Waszym potrzebom. 

Fotografia kulinarna w sztucznym oświetleniu - część 1 z 2: Jaką lampę do fotografii wybrać?


Światło ciągłe - plusy i minusy 


Plusy:

  • Od razu widzicie, jak światło oświetla potrawę, przez co praca z nim jest bardzo podobna do pracy ze światłem dziennym. Także ekspozycję ustawicie tak samo, jak przy świetle dziennym manipulując tylko wartością przesłony, czasem naświetlania i ISO. Dzięki temu nauka pracy ze światłem ciągłym jest łatwiejsza niż błyskowym. 
  • Jeśli marzy Wam się nagrywanie filmów kulinarnych, to jesteście zdani na światło ciągłe. Błyskowe nie nadaje się do nagrywania filmów. 
  • Niski koszt zakupu lampy fotograficznej ze świetlówkami (200-400 zł za zestaw z softboxem, statywem i żarówkami). Jest to więc opcja dla osób, które szukają rozwiązania budżetowego. 


Minusy: 

  • Światło ciągłe świeci długo, ale ze stosunkowo niewielką mocą. Ogranicza to, jakie parametry zdjęcia możemy ustawić. To jak fotografowanie w ciemny, pochmurny dzień - trzeba z nimi używać dłuższego czasu naświetlania czy wyższego ISO oraz koniecznie statywu.  
  • Z powodu konieczności ustawiania w aparacie dłuższego czasu naświetlania, są dobre do zdjęć statycznych, ale nie wtedy, gdy chcecie zamrozić ruch. 
  • Do wyboru mamy bardzo wiele rodzajów światła ciągłego, które różnią się jakością. Polecam Wam przemyślane zakupy i wystrzeganie się najtańszych ofert. Poniżej znajdziecie akapit, w którym opisałam, na co należy zwrócić uwagę w czasie zakupów takich lamp. 
  • Pamiętajcie o wyłączeniu wszystkich świateł (sufitowe, biurkowe itd.) w czasie sesji zdjęciowej, bo ich światło będzie widoczne na zdjęciu i nie uda się Wam ustawić balansu bieli. Nie chcemy mieć też na zdjęciu podwójnych cieni - czyli jeden od lampy fotograficznej, a drugi od lampy biurkowej. Zatem należy z tymi lampami fotografować w kontrolowanych warunkach, dlatego niezbyt sprawdzają się one w restauracji, gdzie na sali czy nad barem mogą świecić różne lampy (wyjątkiem są lampy LED o regulowanej temperaturze barwowej). 
  • W porównaniu ze światłem błyskowym oferują ograniczone możliwości wyboru modyfikatorów światła (jak softboxy).

Światło błyskowe - plusy i minusy


Plusy:

  • Lampa błyskowa daje nam trwający ułamki sekund, ale silny błysk, który dobrze oświetla zdjęcie. Możemy więc pracować przy minimalnej wartości ISO i szerokim zakresie przysłon. Używamy też krótkiego czasu naświetlania (około 1/160 sec - 1/200 sec), co wynika z synchronizacji lampy z aparatem. Uzyskujemy zatem obraz wysokiej jakości. 
  • Fotografowanie lampą błyskową jest dobre do zamrażania ruchu, bez problemu możemy też fotografować z ręki. 
  • Lampy błyskowe można łączyć ze światłem dziennym, a także za ich pomocą fotografować w pomieszczeniach, gdzie włączone są inne źródła światła, np. zwykłe sufitowe lampy. Sprawia to, że z lampą błyskową możecie fotografować gdziekolwiek, np. w restauracji, w której włączone są inne światła. 
  • Lampa błyskowa nie świeci non stop, nie zagrzewa się tak bardzo i nie zużywa tyle energii co lampa światła ciągłego. 


Minusy:

  • Lampa świeci tylko przez chwilę, w momencie robienia zdjęcia. Dlatego efekt ustawienia lamp zobaczycie dopiero na zrobionym zdjęciu. Utrudnia to na początku manipulowanie lampami, ustawianie światła, choć można sobie pomóc włączając tzw. żarówki modelujące (obecne w lampach studyjnych, nie systemowych lampach błyskowych). 
  • Ustawienie parametrów aparatu i mocy lampy jest bardziej skomplikowane niż przy świetle ciągłym. Wymaga to poznania trochę teorii, ponieważ nie działa to tak samo, jak przy świetle dziennym. 
  • Aby wyzwolić błysk w lampie potrzebujecie kupić nadajnik, który będzie się z nią komunikował. Czyli musicie kupić więcej sprzętu, a dodatkowo umieć to ustawić. 
  • Nie nadaje się do nagrywania filmów, jedynie do robienia zdjęć.

Fotografia kulinarna w sztucznym oświetleniu - część 1 z 2: Jaką lampę do fotografii wybrać?
Po lewej softbox prostokątny 60x90 cm, po prawej softbox oktagonalny 85 cm

Na co zwrócić uwagę podczas zakupu lampy światła ciągłego?


Tak, jak już wspominałam, na rynku obecnych jest bardzo wiele rodzajów lamp światła ciągłego, które znaczenie różnią się jakością. Czujnym należy być szczególnie w czasie poszukiwań opcji budżetowych. 

Gdy kilka lat temu kupiłam moją pierwszą lampę fotograficzną na świetlówki w serwisie Allegro, nie miałam zupełnie pojęcia, na co zwrócić uwagę. Wystarczył mi termin "profesjonalna lampa fotograficzna" i informacja, że żarówki mają temperaturę barwową światła dziennego. Wydawało mi się, że to już zrobi całą robotę. Niestety moje pierwsze zdjęcia nie wyglądały najlepiej i skutecznie na pewien czas zniechęciły mnie do korzystania ze sztucznego oświetlenia. Dopiero później dowiedziałam się, co to jest współczynnik CRI i jak duże znaczenie dla końcowego efektu zdjęcia ma właściwy kształt modyfikatora światła. 

1. Temperatura barwowa żarówek 


Wszystkie lampy błyskowe dają światło zbliżone do temperatury światła dziennego. Z lampami światła ciągłego sprawa ma się trochę inaczej - mogą one dawać różne barwy światła: od ciepłego – żółtego, przez światło naturalne – słoneczne, do zimnego – niebieskiego. Określa to właśnie temperatura barwowa wyrażana w stopniach Kelwina (K). 

Do fotografii kulinarnej polecam Wam żarówki o temperaturze światła dziennego czyli 5400-5600 K. Dają one neutralne białe światło, dlatego łatwiej będzie Wam ocenić wygląd potrawy i rozkład świateł oraz cieni jeszcze przed zrobieniem zdjęcia. W sprzedaży znajdziecie też żarówki o barwie ciepłej (światło żarowe - 3200 K) oraz zimnej/niebieskiej - 6500 K. Ciekawostką są także coraz popularniejsze panele LED, które dają możliwość regulacji temperatury barwowej i dzięki temu łączenia ich z różnym rodzajem oświetlenia. 

Najważniejsza zasada to nie mieszanie żarówek o różnej temperaturze barwowej. Dlatego fotografowanie jedzenia w świetle ciepłym, żółtym jest możliwe, gdy dokonamy korekty balansu bieli w aparacie. 


2. Współczynnik odwzorowania barw (CRI lub Ra) 


Współczynnik odwzorowania barw (CRI lub Ra) określa jak dobrze zostaną oddane kolory na zdjęciu. Im wyższy wskaźnik, tym oświetlany przedmiot wygląda naturalniej. CRI wyrażany jest w skali od 0 do 100, gdzie CRI=100 ma światło słoneczne. Żarówki o niskim CRI dają blade kolory oraz zielony lub różowy zafarb na zdjęciach, jest to więc bardzo ważny parametr, którego nie możemy pominąć w czasie zakupów. 

Jeżeli nie możecie znaleźć informacji o wartości CRI danych żarówek, to ich nie kupujcie, bo najprawdopodobniej jest niska i dlatego sprzedawca jej nie podaje. Dobre żarówki do fotografii powinny mieć CRI co najmniej 90. I tu wychodzi przewaga ledów nad tańszymi świetlówkami - najlepsze świetlówki, które udało mi się znaleźć mają wartość CRI 90 lub 91, z kolei lampy LED charakteryzują się wyższą wartością wynoszącą 93-95. 


3. Moc żarówki/lampy 


Moc lamp i żarówek światła stałego wyrażona jest w watach (W) i oznacza tak naprawdę pobór energii. Nie jest to więc jednoznaczne z ilością emitowanego światła. Używane obecnie świetlówki i żarówki ledowe są energooszczędne w porównaniu do tradycyjnych żarówek - świetlówki zużywają 5 razy, a żarówki ledowe 10 razy mniej energii przy tej samej mocy świecenia. 

Dlatego czytając opis lampy na stronie sklepu, spotkacie się często z dwiema wartościami, np. świetlówka 85 W = 400 W. Oznacza to, że kupujecie świetlówkę o mocy 85 W, która da Wam taką samą jasność, co tradycyjna żarówka o mocy 400 W. Dzięki temu możecie porównywać między sobą moc różnego rodzaju żarówek. 


4. Rodzaj modyfikatora światła 


Modyfikator światła to inaczej softbox czy parasolka, które pozwalają nam na zmiękczenie, rozproszenie światła padającego z gołej lampy fotograficznej. Gdy nakładamy softbox na lampę, to właśnie on staje się źródłem światła i odpowiada za wygląd cieni na zdjęciu oraz ogólny nastrój fotografii. 

Im większe źródło światła, tym otrzymamy łagodniejsze, bardziej miękkie światło. Jeśli więc chcecie stworzyć na zdjęciu wrażenie światła naturalnego, kupcie softbox jak największych rozmiarów. Może to być softbox prostokątny o wymiarach 60x90 cm, ale ja jestem fanką softboxów oktagonalnych, które dają nam naprawdę duże źródło światła. Polecam rozmiar co najmniej 80-90 cm, a jak macie miejsce, to nawet 120-150 cm. 

Dla osób, które mają naprawdę mało miejsca rozwiązaniem będzie lekka i łatwa do schowania parasolka. Daje ona jednak światło mniej kontrastowe od softboxu, bo część światła "ucieka bokiem", odbija się od ścian i rozprasza po całym pomieszczeniu. 

Lampa światła stałego z softboxem prostokątnym i oktagonalnym
Po lewej lampa z Allegro z softboxem prostokątnym, po prawej lampa GlareOne z softboxem oktagonalnym

lampa światła stałego na świetlówki
Lampa światła ciągłego z włożonymi świetlówkami oraz bez


Rodzaje lamp światła ciągłego 



Wybór tego rodzaju oświetlenia jest szeroki i dynamicznie się rozwija. Ja we wpisie zajmę się tylko lampami, które mogą mieć zastosowanie w domowych studio. 


1. Lampy na świetlówki energooszczędne 


Inaczej to kompaktowe żarówki fluorescencyjne, świetlówki kompaktowe lub CFL. To najtańsze rozwiązanie jeśli chodzi o lampy światła sztucznego. Zestaw złożony z lampy na żarówki CFL, softbox oraz statyw kupicie już za 200-400 zł. Jest to więc świetna opcja dla osób początkujących, które nie zajmują się fotografią kulinarną profesjonalnie. Przestrzegam Was jednak przed najtańszymi zestawami i żarówkami, które nie mają podanej wartości współczynnika CRI. W kolejnej części wpisu znajdziecie lampy, które Wam polecam. 

Wbrew swojej nazwie, świetlówki nie mają kompaktowych rozmiarów. One tak naprawdę są ogromne i zabierają dużo miejsca, szczególnie gdy macie 4 sztuki spakowane w ochronne pudełka. Musicie mieć też świadomość, że świetlówki zawierają w sobie rtęć. Choć podobno ta ilość jest niewielka, zbicie takiej żarówki może być niebezpieczne dla zdrowia. W przypadku korzystania z lampy na świetlówki mamy ograniczoną możliwość regulowania mocy lampy. Ja polecam Wam zakup lampy na 4 żarówki - dzięki temu zyskacie większą moc świecenia oraz chociaż namiastkę regulacji mocy, ponieważ w takiej lampie możecie włączyć albo 2, albo 4 żarówki. 


2. Panele LED


Rynek paneli LED w ostatnim czasie rozwija się bardzo dynamicznie. Dają mocne, równe światło, które wykorzystuje się głównie do filmowania. Lampy dostępne są w różnych kształtach - prostokątnym, mieczy oraz pierścieni (te ostatnie z lusterkami, do robienia selfie czy filmowania tutoriali makijażowych). Pobierają mało prądu, nie nagrzewają się, są lekkie i mobilne. Kolejne zalety to możliwość płynnej regulacji mocy oraz wysoki współczynnik CRI wynoszący 93-96, a więc ładne oddanie kolorów. Uważam zatem, że warto rozważyć tę opcję, gdy nagrywacie filmy lub potrzebujecie lekkiej lampy do robienia zdjęć w restauracji. Cena panelu to 300-600 zł za lampę z pilotem, ale bez statywu. 

Nie miałam okazji korzystać z takiego panelu osobiście, ale budzi on we mnie kilka wątpliwości. Nawet te droższe panele mają nieduże wymiary (np. 20-25 cm), szczególnie gdy porównamy je do rozmiarów softboxów. Zastanawiam się wiec, czy dadzą radę oświetlić większą stylizację i czy dawane przez nie cienie nie będą zbyt ostre. Rozwiązaniem mogłoby tu być postawienie pomiędzy panelem a potrawą dużego dyfuzora, który zmiękczy światło. 


3. Lampy studyjne LED


Jest to najdroższa opcja jeśli chodzi o lampy światła stałego, jednak dająca nam możliwości bardzo zbliżone do studyjnych lamp błyskowych. Przypominają je także wyglądem. Poza wymienionymi wyżej zaletami paneli LED - płynna regulacja mocy, sterowanie lampą za pomocą pilota, wysokie CRI, a więc naturalne oddanie barw, lampy te oferują nam dużo mocy, a jeśli wybierzemy model z tzw. mocowaniem Bowens - nieograniczone opcje podłączania modyfikatorów światła. 

Mocowanie typu Bowens to uniwersalny typ mocowania softboxów, parasolek, czasz i innych akcesoriów do lamp. Występuje też w lampach błyskowych, dzięki czemu możemy wykorzystać do lampy studyjnej LED nasz softbox od lampy błyskowej. 

Koszt lampy studyjnej LED to od 700 do 1300 zł za samą lampę, bez statywu i modyfikatorów. 

lampa światła stałego na świetlówki
Softbox oktabogalny GlareOne z podwójną warstwą rozpraszającą 
lampa światła stałego na świetlówki
Po lewej: softbox 60x90 cm, po prawej: softbox oktagonalny 85 cm 


Budżetowa lampa światła ciągłego - co polecam?


Osobom początkującym, które mają ograniczony budżet polecam lampę na świetlówki energooszczędne. W sklepach czy na Allegro nazywana jest po prostu "lampą światła ciągłego" lub "lampą fotograficzną".  Jak już wspominałam, była to też moja pierwsza lampa, kupiona lata temu na Allegro. Nie wiedziałam wtedy jednak, na co zwrócić uwagę w czasie zakupu i nie jestem z niej w pełni zadowolona, dlatego teraz postanowiłam ponownie przeszukać rynek. I znalazłam dla Was lampę, która charakteryzuje się wyższą jakością wykonania i softboxem zbliżonym do tego, z jakiego ja korzystam przy lampie błyskowej. 

Mój wybór to lampa firmy GlareOne na 4 świetlówki z softboxem oktagonalnym 85 cm. Jej koszt na dzień pisania wpisu to 139 zł (+ koszt żarówek i statywu). 

W odróżnieniu od sprzętów "no name" z Chin dostępnych na Allegro, GlareOne to profesjonalna marka sprzętu fotograficznego. Mam od nich statywy oświetleniowe i softbox do lampy błyskowej i jestem z nich bardzo zadowolona. 

Choć lampa jest podobnie wykonania do tej z Allegro, to juz sam softbox jest dużo lepszej jakości. Jest to softbox z podwójną warstwą rozpraszającą, która lepiej, bardzie równomiernie rozprasza światło. Właśnie brak odpowiedniego rozproszenia światła powoduje, że potrawa nim oświetlana wygląda sztucznie. To było moje odkrycie, gdy zaczęłam się uczyć fotografować z lampami. Mój tani softbox z Allegro miał jedną warstwę, a wszystkie profesjonalne softboxy do lamp błyskowych dwie. Sami zobaczcie na zdjęciach, softboxy do lampy ciągłej i błyskowej od GlareOne wyglądają jak bliźniacy :)

Fotografia kulinarna w sztucznym oświetleniu - część 1 z 2: Jaką lampę do fotografii wybrać?
Po lewej lampa światła ciągłego, po prawej lampa światła błyskowego 

Można kupić lampę na 1 żarówkę, ja jednak polecam tę na 4 żarówki, bo więcej żarówek to więcej mocy oraz możliwość skokowej regulacji mocy na 50% lub 100%. A jeśli chodzi o kształt softboxów to polecam octę 85 cm lub softbox prostokątny 60x90 cm

Softbox prostokątny 60x90 cm dostępny jest także w zestawie z żarówkami i statywem. W przypadku mojego ukochanego softboxu oktagonalnego, żarówki i statyw musicie dokupić sobie osobno, choć bez problemu znajdziecie je w tym samym sklepie fotograficznym. Ja polecam Wam świetlówki 65W lub 85W oraz statyw oświetleniowy GlareOne Air A-275 (ale możecie kupić także tańszy statyw, bo lampa na świetlówki nie jest ciężka). 

statyw oświetleniowy do lampy fotograficznej
Po lewej statyw GlareOne Air A-275, po prawej statyw, który był w komplecie z lampą kupioną na Allegro


Rodzaje lamp światła błyskowego 


Ponownie zajmiemy się tylko lampami do domowego studia. W segmencie lamp błyskowych wybór jest prostszy. Zdecydować się możemy na lampę błyskową systemową lub studyjną. Niezależnie od wybranego typu otrzymamy światło o barwie zbliżonej do światła dziennego i wysokim współczynniku CRI. 


1. Systemowe lampy błyskowe 


Inaczej reporterskie, aparatowe. Chodzi tu tak naprawdę o lampy błyskowe, które montuje się na gorącej stopce aparatu. Tylko w przypadku fotografii kulinarnej nie chcemy oświetlać naszego obiektu od przodu, dlatego montujemy "flesza" na statywie. Lampy reporterskie są małe i lekkie. Świetnie sprawdzają się do pracy w terenie, np. do sesji w restauracji. Pracują na akumulatory, dlatego nie można przy nich zapomnieć o zapasowych bateriach, ale z drugiej strony nie potrzebujemy podłączenia do gniazdka. Po zakupie uchwytu do lamp systemowych z mocowaniem Bowens, możliwe staje się podłączenie do nich dowolnych modyfikatorów. 

Bardzo popularną marką wśród lamp reporterskich jest Yongnuo, której koszt to 300-500 zł (bez statywu, modyfikatorów itd.). 


2. Studyjne lampy błyskowe 


Mają większą energię błysku niż lampy reporterskie. Ich moc wyrażana jest w watosekundach (Ws). Do fotografii kulinarnej i produktowej w warunkach domowych wystarczy lampa o mocy 200-400 Ws. 

Są większe i cięższe od lamp reporterskich, więc mniej mobilne (choć nie tak duże jak super profesjonalne lampy studyjne - mimo wszystko mówimy tu o studio domowym). Zasilane są z sieci elektrycznej, ale dostępne są również modele z akumulatorem. Pozwalają na płynną regulację mocy błysku, który wyzwalany jest nadajnikiem montowanym do gorącej stopki aparatu. Posiadają oświetlenie pilotujące, czyli żarówkę halogenową, która działa podobnie jak światło ciągłe - pozwala nam na zaobserwowanie rozkładu świateł i cieni na potrawie i właściwe ustawienie lampy. 

Lampy studyjne posiadają wbudowanie mocowanie typu Bowens, a opcje akcesoriów umożliwiających modyfikację światła są niezwykle szerokie - czasze, softboxy o wszelakich kształtach i rozmiarach, wrota, parasolki itd. 

Koszt studyjnej lampy błyskowej (bez statywu i akcesoriów) zaczyna się od 500 zł. Kupić możemy zarówno samą lampę, jak i gotowy zestaw złożony z lampy, softboxu lub parasolki oraz statywu. 

Fotografia kulinarna w sztucznym oświetleniu - część 1 z 2: Jaką lampę do fotografii wybrać?

Ja korzystam z lampy Quadralite Move X 400 i jestem z niej zadowolona. Kupiłam ją w zestawie składającym się z dwóch lamp, dwóch statywów, parasolki, prostokątnego softboxa, kilku innych drobiazgów oraz walizki na kółkach do przechowywania całego sprzętu. Niestety nie wszystkie elementy tego zestawu okazały się przydatne, a statywy zbyt słabej jakości. Sam prostokątny softbox dość ciężko się składa - jeśli po złożeniu będzie stał u Was na stałe, to ok, ale jeśli chcecie go pakować po każdej sesji, to nie polecam tego rozwiązania. Ja bardzo szybko zakupiłam sobie softbox octagonaly, z tzw. opcją easy, czyli szybkorozkładalny, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Taki softbox składa i rozkłada się jak parasolka. Z kolei sama walizka jest świetna, szczególnie jeśli chcecie zabrać sprzęt ze sobą do restauracji. Ja używam jej także do przechowywania sprzętu oświetleniowego w moim studio. 

Obecnie mój ulubiony zestaw do fotografowania lampą błyskową składa się z:

lampa błyskowa do fotografii kulinarnej

***

Mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis pomoże Wam w zakupie Waszej pierwszej lampy światła sztucznego. W drugiej części serii pokażę Wam, jak zrobić zdjęcie przy użyciu lampy, aby uzyskać naturalny efekt. Zajrzymy do mojej pracowni na backstage sesji zdjęciowej! 

Czy korzystacie ze sztucznego oświetlenia w swojej fotografii kulinarnej? Na jakie lampy się zdecydowaliście - ciągłe czy błyskowe? Dajcie mi znać w komentarzach! 

Jeżeli podobał Wam się ten post, to koniecznie sprawdźcie moje pozostałe wpisy z serii o fotografii kulinarnej. Zachęcam Was także do zapisania się do mojego newslettera dla pasjonatów fotografii kulinarnej, aby nie przegapić kolejnych postów i otrzymywać ode mnie dodatkowe ciekawostki z dziedziny fotografii. 


Ten wpis nie jest sponsorowany przez żadną firmę, jednak niektóre linki to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupisz produkt z linku, otrzymam niewielką prowizję, którą przeznaczę na rozwój bloga i dalsze dostarczenie wartościowych treści. Nie ma to wpływu na cenę, za jaką kupisz produkt. Wszystkie produkty, które pojawiają się na zdjęciach, zostały kupione przeze mnie. Wszystkie opinie są moje własne. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.