Strangozzi alla spoletina - makaron z pomidorami, chilli i natką pietruszki

Makaron po spoletyńsku z pomidorami, chilli i natką pietruszki

Strangozzi alla spoletina to bardzo prosty, ale wspaniale smakujący makaron, którego miałam okazję spróbować w czasie mojego wyjazdu do Spoleto. Uznaje się go za umbryjską specjalność i jedną z najstarszych potraw regionu. Podobny do spaghetti miejscowy makaron serwuje się z domowym sosem pomidorowym doprawionym czosnkiem, chilli i natką pietruszki. Oczywiście musiałam przywieźć sobie kilka paczuszek strangozzi na pamiątkę i dziś pokażę Wam, jak ugotować kawałek Umbrii w swoim domu! 

Spoleto to niezwykle urokliwe miasteczko i według mnie miejsce konieczne do odwiedzenia, gdy jesteście w Umbrii. W czasie mojej gościny u Monini, która jak wiecie w Spoleto ma swoją siedzibę, udaliśmy się na spacer z przewodnikiem i podziwialiśmy piękne średniowieczne budynki i wąskie uliczki, których tutaj pełno. Odwiedzić tu możecie romańskie kościoły, katedrę, zamek oraz średniowieczny akwedukt, z którego podobno regularnie rzucają się samobójcy... Spoleto to jeszcze nieodkryty skarb Włoch - nie znajdziecie tu tłumów turystów, dzięki czemu niespiesznie, ze spokojem możecie chłonąć atmosferę tego miejsca oraz smakować lokalną kuchnię.

Spoleto we Włoszech
Średniowieczny akwedukt Ponte delle Torri określany mianem "mostu samobójców"
Po lewej ja przy Ponte del Torri, którego po zeszłorocznym trzęsieniu ziemi niestety nie można już zwiedzać.
Spoleto we Włoszech
Widok z tarasu widokowego w pobliżu Ponte delle Torri.

A wracając do lokalnej kuchni, strangozzi (czasem stringozzi) jest jednym z najbardziej znanych skarbów kulinarnych tego regionu. Strangozzi to tradycyjny długi makaron, podobny do spaghetti, ale od niego szerszy. Ponoć jako pierwsi przygotowywali go mnisi z okolic Spoleto, a jego nazwa wywodzi się od słowa stringa czyli struna czy też sznurowadło, które przypomina. Według innej teorii, słowo strangozzi pochodzi od czasownika strangolare, co oznacza po włosku dusić. Legenda głosi, że makaron podawano księżom parafialnym, gdy jedli w domach parafian. Kapłanom podawano duże ilości strangozzi, aby zdusić ich apetyt ;)

Dzięki tradycyjnym metodom produkcji powierzchnia strangozzi jest porowata i doskonale przylegają do niej sosy. Makaron wytwarza się z semoliny i wody, bez użycia jajek, dlatego uznaje się go za składnik kuchni ubogich. Podaje się go z prostymi, raczej bezmięsnymi sosami na bazie warzyw i grzybów. Najczęściej strangozzi łączy się z oliwą i czarną truflą (również dumą regionu) lub pikantnym sosem pomidorowym. Makaron ten jest zawsze wytwarzany ręcznie. W formie suszonej można go kupić w miejscowych sklepach z pamiątkami.

Po prawej strangozzi na wystawie sklepu z miejscowymi produktami.
Katedra w Spoleto z wartą zobaczenia ozdobną mozaiką Solsernusa

Takie proste, złożone z zaledwie kilku składników włoskie dania należą do moich ulubionych. Jedząc je mogę naprawdę docenić subtelne połączenia smaków - nutę czosnku, ostrość peperoncino, gorzkawą natkę pietruszki oraz pikanterię dobrej jakości oliwy extra virgin. Do strangozzi alla spoletina wybrałam moją ulubioną oliwę Monini GranFruttato, którą cenię za wyrazisty, gorzkawo-pikantny smak świadczący o bogactwie polifenoli w niej zawartych.

Makaron strangozzi możecie w tym przepisie zastąpić podobnymi, długimi odmianami: linguine, fettuccine, bucatini (takie spaghetti z dziurką w środku), toskańskim pici lub po prostu spaghetti, ale ja bym rekomendowała Wam te grubsze rodzaje pasty, które pozwolą Wam osiągnąć efekt bliższy oryginałowi.
➤ Zobacz też: Umbryjska zupa z soczewicą i prawdziwkami
Makaron po spoletyńsku z pomidorami, chilli i natką pietruszki

Strangozzi alla spoletina - Makaron z pomidorami, chilli i natką pietruszki


Składniki / na 4 porcje:

  • 3 łyżki oliwy Monini GranFruttato
  • 2 duże ząbki czosnku posiekane
  • 1/2 łyżeczki płatków chilli lub rozkruszonej peperoncino
  • 1 puszka całych pomidorów w zalewie lub w sezonie 500 g dojrzałych pomidorów pokrojonych na ćwiartki
  • 400 g makaronu strangozzi, który możesz zastąpić toskańskim pici lub bucatini, linguine, ewentualnie spaghetti
  • sól do smaku
  • sporo świeżo zmielonego pieprzu
  • pęczek posiekanej natki pietruszki


Przygotowanie
:

  1. W dużym garnku zagotuj wodę na makaron. Do dużej patelni wlej oliwę i dodaj czosnek oraz suszone chilli. Smaż na małym ogniu przez 1 minutę. Teraz wlej pomidory z puszki wraz z zalewą i gotuj sos na małym ogniu przez 15-20 minut, aż zgęstnieje. Dopraw solą i sporą ilością świeżo zmielonego pieprzu.
  2. Na 10 minut przed końcem gotowania sosu, wrzuć makaron do posolonego wrzątku i ugotuj al dente. Odcedź makaron i przełóż na patelnię z sosem (ja lubię przekładać makaron do sosu przy pomocy szczypiec). Dobrze wymieszaj, aż makaron pokryje się sosem i gotuj razem przez minutę lub dwie. 
  3. Makaron posyp obficie posiekaną natkę pietruszki. Przełóż na talerze, polej odrobiną oliwy i podawaj. 
Rada: Jeśli masz ochotę, możesz posypać danie tartym parmezanem lub pecorino. 
Makaron po spoletyńsku z pomidorami, chilli i natką pietruszki
Po lewej Fontana di piazza del Mercato
Wpis powstał we współpracy z Monini.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.