O MNIE


Witam na blogu Chilli, Czosnek i Oliwa!

Dziękuję, że odwiedziłeś mojego bloga. Zapraszam do mojego stołu pełnego śródziemnomorskich przysmaków. Proszę usiądź razem ze mną, rozgość się i biesiaduj godzinami przy miłych rozmowach, jak czynią to nasi południowi Przyjaciele. 

Pozdrawiam,
Zuzia







Opowiedz coś o sobie

Mężatka mieszkająca w Piasecznie pod Warszawą w małym mieszkanku z aneksem kuchennym, które chciałaby kiedyś zamienić na dom z dużą kuchnią i ogrodem pełnym warzyw i pachnących ziół. Z wykształcenia dietetyk i technolog żywności, obecnie nie pracuje w zawodzie. Kolekcjonerka książek kucharskich (ma ich ponad 50). Miłośniczka psów i serialu "Przyjaciele", uzależniona od herbaty miętowej.

Dlaczego prowadzisz blog o kuchni śródziemnomorskiej?

Czasem w żartach mówię mojemu Mężowi, że powinnam była urodzić się w jednym z krajów basenu Morza Śródziemnego, a nie w Polsce. Nie dlatego, że jestem fanką wylegiwania się na plaży we Włoszech, czy Chorwacji, ale ponieważ lekkie makarony, tapenady i grillowane ryby są mi bliższe niż przysłowiowy schabowy z kapustą. Uważam kuchnię śródziemnomorską za najlepszą kuchnię na świecie, a prowadząc tego bloga chciałabym zgłębić jej tajniki i przybliżyć ją innym ludziom. Interesują mnie nie tylko przepisy, ale także kulinarne tradycje regionu.

Skąd wzięła się nazwa "Chilli, Czosnek i Oliwa"?

Chilli, czosnek oraz oliwa to moje ulubione składniki potraw, które dodaję niemal do wszystkiego. Uważam, że nawet zwykły chleb czy makaron przyprawiony tymi trzema magicznymi produktami przemieniają się w prawdziwe pyszności :) Do moich ulubionych dań należy spaghetti przyprawione czosnkiem, chilli, oliwą oraz całą górą świeżych ziół. Jak możecie się domyśleć, lubię potrawy aromatyczne i pikantne. 
Jednocześnie chilli, czosnek i oliwa są powszechnie wykorzystywane w kuchni krajów śródziemnomorskich, dlatego uważam, że taka nazwa pasuje idealnie do tematyki mojego bloga. 

Czego mogę spodziewać się po Twoim blogu? 

Na blogu zamieszczam przede wszystkim przepisy na dania kuchni śródziemnomorskiej, czyli jednego z 21 państw przylegających do basenu Morza Śródziemnego. Są to zarówno tradycyjne receptury, jak i takie inspirowane śródziemnomorską tradycją kulinarną. Każdy przepis przypisany jest do kraju, z którego pochodzi lub do którego tradycji nawiązuje. Więcej o kuchni śródziemnomorskiej możecie przeczytać tutaj.

Interesuję się ponadto dietą śródziemnomorską, której poświęciłam osobny dział i specjalny cykl postów. Po więcej informacji proszę zajrzyj tutaj: Dieta śródziemnomorska.

Na blogu znajdziesz również relacje z moich podróży (dział Podróże kulinarne) oraz z festiwali i imprez kulinarnych (w tym spis nadchodzących wydarzeń) - szukaj w zakładce Festiwale kulinarne

Jaką kuchnię pokazujesz na blogu?

Krótko określiłabym ją jako: prosta, sezonowa, aromatyczna. Preferuję tzw. styl rustykalny, który kojarzy mi się ze śródziemnomorską wsią czy kuchnią biedoty tzw. la cucina povera. Zamiast eleganckiego tortu chętniej upiekę rustykalną tartę, nie lubię zbyt skompilowanych przepisów, tylko takie, które podkreślają piękno składników. 

Inspirują mnie warzywa i owoce, które znajduję na lokalnym bazarku, to one są motorem moich pomysłów. Zauważam, że moja kuchnia staje się coraz bardziej sezonowa. 

Nie jestem wegetarianką, ale po mięso sięgam rzadko. Preferuję zasady diety śródziemnomorskiej, tzn. dietę opartą na produktach roślinnych, z umiarkowaną ilością produktów mlecznych i rybami, zaś mięso tylko od czasu do czasu. 

Nie wyobrażam sobie życia bez oliwy, świeżych ziół, makaronu, czosnku, natki pietruszki, sałaty, ciecierzycy, chilli... no i bez chorizo ;)

Jakim sprzętem robisz zdjęcia?

Fotografuję aparatem Canon EOS 600 D z obiektywem 50 mm f 1.4.

Jak mogę się z tobą skontaktować?

Jeśli masz do mnie jakieś pytania możesz zostawić komentarz pod postem lub na Facebooku lub po prostu wyślij do mnie e-mail na: chilliczosnekioliwa (at) gmail.com. Jeżeli chcesz być na bieżąco z postami, możesz zapisać się do newslettera.


Zachęcam też do przeczytania wywiadu ze mną na stronie Gotujemy.pl

wywiad na Gotujmy.pl

11 komentarzy:

  1. Cześć!

    rzadko gotuję, z braku czasu i - jako typowy facet - braku nadzwyczajnych umiejętności. Lubię jednak od czasu do czasu zgotować coś dla mojej rodzinki. Bloga znam od kilku miesięcy, a dzisiaj nadszedł ten dzień, kiedy skorzystam z jednego z Twoich przepisów. Trzymaj proszę kciuki ;-)

    Dzięki za fantastycznego bloga!
    Pozdrowienia,
    R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) W takim razie mocno trzymam kciuki, aby potrawa się udała i rodzinie smakowało :) Czekam na informacje, czy się udało:) Pozdrawiam

      Usuń
    2. Placuszki z cukinią i fetą wyszły super. Co prawda tzatziki były nieco za słone, ale wszyscy przeżyli. Motywuje mnie to do doskonalenia umiejętności ;o)
      Pozdrowienia
      R.

      Usuń
    3. Cieszę się, że placuszki smakowały. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Swietny blog....idealnie trafila Pani w moje gusta kulinarne....:)))Zycze wielu podrozy i sprobowania nowych potraw ,przepisami ktorych zapewne sie Pani z nami podzieli:))Pozdrawiam,Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwio za miłe słowa :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Wspaniały blog! Widać w Pani pasję kulinarną i miłość do Włoch. Skorzystamy z przepisów :-). Pozdrawiamy serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Życzę przyjemnego i smacznego gotowania :)

      Usuń
  4. Hej,
    bardzo podoba i sie atmosfera blogu, o kuchni- ktora uwielbiam zreszta- oczywiscie nie wspominajac! :) mam pytanie z gatunku tych chyba banalnych - dla doswiadczonych kucharzy : podajesz w przepisach jako skladnik "platki chilli". dla mnie chilli to albo proszek albo ususzone papryczki. smiem wiec zapytac - co to platki?
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Robiru:) bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :) przyprawę płatki chilli spotyka się również pod nazwą "chilli w płatkach". Są to papryczki chilli, które wysuszono a następnie rozdrobniono, ale nie na proszek, tylko na małe kawałeczki. Przykład takich płatków z dowolnego sklepu: http://www.rajsmakosza.pl/chili-w-platkach-pet-350g-p-1806.html Używam takich płatków, bo jest wygodniej niż rozkruszać w dłoniach suszoną papryczkę, choć i całe papryczki mam w swojej kuchni. Dają ten sam efekt. Mam nadzieję, że pomogłam :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Fajny blog , ale mega wkurzające "żebranie" o polubienie na facebook-u jest nie do przyjęcia
    Przepraszam , musiałem to napisać

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.