Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

Do dzisiejszego wywiadu w ramach cyklu Kulisy fotografii kulinarnej zaprosiłam Małgosię Stępień, która tworzy bogate i przekłuwające oko kompozycje w stylu dark mood. W jej rustykalnych, nieco malarskich pracach czuć ducha secesji, którym się inspiruje. Gosia nie prowadzi bloga, jedynie fotograficzne portfolio - Fotografika Emes, w którym publikuje swoje piękne zdjęcia. Z wpisu dowiecie się jak powstają, jakim sprzętem Gosia fotografuje, jak wygląda jej domowe studio, skąd czerpie pomysły na zdjęcia i tworzy matowe wykończenie swoich fotografii. Oddaje głos Małgosi. 


➤ Zobacz także: wcześniejsze wpisy gościnne z serii Kulisy fotografii kulinarnej. 
Małgorzata Stępień
Uwielbia sztukę secesji, seriale i filmy z przepięknymi kadrami, targi staroci i zdrowe słodycze. Szalona i opanowana zarazem. Nie wyobraża sobie świata bez muzyki, która napędza ją do działania i poprawia nastrój. Jej prace można obejrzeć na www.fotografikaemes.pl.



JAK ROBISZ ZDJĘCIA JEDZENIA? PYTANIA OGÓLNE O
FOTOGRAFIĘ KULINARNĄ 


OD JAK DAWNA ZAJMUJESZ SIĘ FOTOGRAFIĄ KULINARNĄ ? 

Można powiedzieć, że fotografia kulinarna pojawiła się u mnie przypadkowo. Zjawiła się w sumie jakoś tak... niepostrzeżenie, ale jak już się pojawiła to i została. A zaczęło się trzy lata temu, gdy jeszcze (albo raczej "wciąż") nie wiedziałam, jak się obsługuje np. piekarnik : ) A o samym pieczeniu czy gotowaniu to już nie mogło być mowy. Zmieniłam pracę i tam ciągle, prawie codziennie każdy pracownik przynosił jakieś smakowitości w postaci ciast, ciastek.

Pomyślałam sobie, że to nie może być takie trudne jak mi się wydawało (może dlatego, że w domu rodzinnym przez dłuuuuugi czas był piekarnik gazowy i to była prawdziwa sztuka zapanować nad płomieniem) ! Przeszłam więc do czynu, a że był wtedy okres wigilijny - upiekłam stos pierników. Nieważne, że były twarde jak kamień i trzeba je było dobre 10 minut moczyć w herbacie przed zjedzeniem, ale w końcu upiekłam coś. COŚ! : ) I to "COŚ" chciałam uwiecznić na zdjęciu. Bo przecież nikt by nie uwierzył na słowo, że COŚ upiekłam : ) Wtedy jeszcze miałam już mocno wysłużoną, 10cio letnią "małpkę" Olympusa. Mam ją nawet do tej pory - przywiązałam się, choć już nie używam. Pierniczki wyszły na zdjęciu nawet smaczne (twardości przecież nie było widać) i tak poczułam zew foto kulinarnej. Poczułam dokładnie to samo, gdy robiłam coś, co sprawia mi wielką frajdę i człowiek czuje w sobie siłę. Zaczęłam częściej gotować, a jeszcze częściej piec słodkości i uwieczniać je na zdjęciach.

Wcześniej miałam do czynienia z fotografią, analogową i na pewno nie kulinarną. Początki były dość zabawne. Czasem nawet (o zgrozo!) błyskałam beztrosko lampą. No bo jak w nocy inaczej mogę zrobić zdjęcie placka? :D Nie używałam blendy, ale się opamiętałam i zaczęłam zwracać uwagę na te wszystkie szczegóły i zasady.

Wcześniej, gdy przeglądałam różnego rodzaju blogi kulinarne i patrzyłam na te wszystkie cudeńka upieczone czy ugotowane w towarzystwie przepięknych akcesoriów to sądziłam, że NIE. Ja na pewno się za to NIE zabiorę, bo to wszystko musi być ogromnie skomplikowane! I powiedzenie "nigdy nie mów nigdy" w moim przypadku się sprawdziło. Nigdy już nie powiem nigdy : )

Zakupiłam lustrzankę, potem statyw i po roku takiego pstrykania zaczęłam brać udział w różnego rodzaju konkursach foto-kulinarnych – z mniejszym lub większym powodzeniem. Te większe coraz bardziej zachęcały mnie do robienia kolejnych zdjęć i tak spirala się nakręciła, a wraz z nią i ja : ) Do tej pory za największy sukces uważam dotarcie do finałowej 7mki w czwartej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Kulinarnej.

Cały czas się dokształcam - czytam fachową literaturę i oglądam zdjęcia w Sieci. Swoje zdjęcia robię do "szuflady wirtualnej", fotografia uratowała mnie w niewesołych chwilach życia, pozwalała oderwać się od rzeczywistości. Sama ich obróbka już mnie uspokaja : ) Gdy przez dłuższy czas nie fotografuję, to czuję niedosyt i wyrzuty sumienia, że znowu zaniedbuję swoją stronę i gości, którzy ją odwiedzają.

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

JAKIM SPRZĘTEM ROBISZ ZDJĘCIA ?

Używam Nikona D5100 i obiektywu Nikkor 85 mm 1,8 G, który bardziej nadaje się do portretów niż do kulinariów (ale też daje radę), bo jak kupowałam swój sprzęt to bardziej myślałam właśnie nad robieniem zdjęć portretowych.

Używany przeze mnie statyw to Velbon Sherpa ES 5300 D. Też nie jest z górnej półki, ale jak na razie na moje potrzeby jest odpowiedni. Przy jego zakupie brałam pod uwagę lekkość i odpowiednią wysokość.


PRZY JAKIM ŚWIETLE FOTOGRAFUJESZ ?

Zdjęcia robię tylko przy świetle dziennym. Nie używam żadnych lamp, bo ich nie posiadam.

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

JAK WYGLĄDA TWOJE DOMOWE STUDIO ?

Moje domowe "studio" to część wydzielonego pokoju, którego okna wychodzą na zachód, dlatego zdjęcia lubię robić albo od rana do godziny 13 albo po godzinie 17stej (mowa o porze letniej). Zimą pozostają mi tylko godziny poranne. Okna są dość duże, wpada dość dużo światła, obiektyw jest jasny i zimą też można zrobić przyzwoite zdjęcia, choć na pewno takich chwil jest mniej niż latem.

Profesjonalnych blend nie posiadam. Moją "blendą" od jakiegoś czasu jest biała pianka o dużym formacie, "zainstalowana" na rozłożonej sztaludze. Zdjęcia robię na płaskim stoliku, na którym rozkładam deski i inne tła.


W JAKIM PROGRAMIE OBRABIASZ ZDJĘCIA?

Zdjęcia obrabiam w programie Photoshop. Staram się nie ingerować za bardzo w zdjęcie (czasem jest to trudne i muszę "bić" się po ręce : )) - czasem poprawię kontrast, jasność, ekspozycję. Tzw. matowe wykończenie zdjęć osiągam poprzez edycję krzywych.

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

JAK WYMYŚLASZ UJĘCIA ?

Inspirację czerpię z otaczających nas kolorów, barw, a czasem nawet dźwięków. Uważam, że jeśli chodzi o inspirację to nie ma ograniczeń. Niektórych może zainspirować przeczytana książka, inni zaś doznają olśnienia po wizycie w galerii sztuki.

M.in. jestem pasjonatką biżuterii okresu Art Nouveau, godzinami mogę oglądać ilustracje biżuterii w książkach (podobnie jak piękne zdjęcia kulinarnych) i na pewno w jakiś sposób nieco "przemycam" tę swoją secesję do moich fotografii. Uwielbiam też obrazy Jacka Malczewskiego, Józefa Chełmońskiego. Kocham balet i malarstwo Edgara Degas'a. Podziwiam fotografie Karla Blossfeldt'a.

To w jaki sposób Jan Vermeer (również mój "ulubieniec") wykorzystywał w swych obrazach grę świateł to prawdziwy majstersztyk. Jego dzieła są unikalne i niezwykłe - to też źródło wszelkich inspiracji.

Czasem, gdy widzę jakiś ozdobny pucharek czy łyżeczkę już mniej więcej "naświetla" mi się obraz w głowie i zaczynam obmyślać z czym ta łyżeczka będzie najlepiej korespondować. Czy to będzie ciasto, zupa, a może jakiś napój? Swoją drogą, chyba nie spotkałam jeszcze odpowiedniej łyżeczki do zupy, bo zdjęć zup brak w moim dorobku. Podczas robienia zdjęć mam w pokoju mówiąc delikatnie "bałagan" czyli artystyczny nieład. Na całej podłodze porozkładane są talerze, tace, sztućce. Chodzę tak między nimi i dobieram akcesoria.

Styl moich zdjęć powoduje, że w sumie nie używam ich zbyt dużo. Jestem zwolenniczką zasady: "mniej znaczy więcej" - akurat w moim przypadku to się sprawdza. Co nie zmienia faktu, że sterta staroci wciąż rośnie: D I tak gromadzę i upycham je wszędzie, gdzie się da.

Szkiców nigdy nie robię - akurat one nie pomagają mi przy pracy, ale niektórym na pewno mogą pomóc - zwłaszcza osobom początkującym w tej branży. Kiedy brak jest inspiracji, a wena nie nadchodzi to możemy podejść do tematu na "sucho" i rozpracować męczący nas temat na czynniki pierwsze robiąc wstępny rysunek.

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej


Jak określisz swój fotograficzny styl? Jakie zdjęcia lubisz robić?

Chyba mogę pokusić się o stwierdzenie, że styl moich zdjęć to tzw. dark mood. Lubię też na nie mówić "retro". Jak mówiłam wcześniej - wynika to zapewne z moich zainteresowań i inspiracji. To co czuję w środku, te wszystkie emocje lubię przenosić do świata fotografii kulinarnej, choć komuś może się to wydać niemożliwe.

Emocje są dla mnie ważne - jeśli ktoś pisze mi, że ma "gęsią skórkę" (i nie jest ona spowodowana strachem : )) patrząc na moje fotografie to jest to dla mnie największy komplement i mobilizacja do dalszej pracy.

Chciałabym czasem, żeby moje zdjęcia były w jaśniejszych nieco kolorach, ale być może i na nie przyjdzie pora. Na razie mam tyle pomysłów na styl dark mood, że jeszcze jakiś czas na pewno będę się nim posługiwać. Jest niezwykle ekspresyjny i dynamiczny. W tym stylu czuję się najlepiej i mogę za jego pomocą wyrazić emocje, które się we mnie czasem aż nadto kumulują.



Skąd bierzesz tła oraz propsy, które wykorzystujesz na swoich zdjęciach?

Akcesoria w postaci sztućców, naczyń wyszukuję na przeróżnych targach staroci. Czasem można na nich znaleźć prawdziwe perełki. Od czasu do czasu zamawiam coś w popularnym, internetowym serwisie : ) Czasem też znajomy coś mi przyniesie. Swoją drogą, to nie ma chyba lepszego prezentu niż stara, najlepiej zaśniedziała taca lub widelec : )


OMÓWIENIE ZDJĘCIA - bezglutenowy chlebek z makiem


Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

KONCEPCJA ZDJĘCIA

Postanowiłam sfotografować chleb, który może się wydawać mało wdzięcznym obiektem do zdjęć. Na początku nie miałam określonej koncepcji, ale wiedziałam, że chcę ten produkt przedstawić ciekawie, w sposób rustykalny. Zdjęcie miało przenieść widza do wiejskiego świata i kuchni pachnącej świeżo upieczonym chlebem.


DOBÓR TŁA I PROPSÓW

Jako tło wybrałam deski, gdyż jest to nieodłączony element stylu rustykalnego.

Od razu w oko rzuciła mi się nowa wtedy zdobycz, a mianowicie porcelanowe naczynie na miód. Pomyślałam, że będzie dobrze korespondować z kolorem desek. Dodatkowo owinęłam je kawałkiem jutowego materiału, aby jeszcze bardziej podkreślić styl rustykalny. Chciałam też żeby ze zdjęcia "biło" ciepło domowego ogniska.

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej

STYLIZACJA DANIA

Przed upieczeniem chleba postanowiłam pospać go makiem i w ten sposób uzyskałam ciekawą strukturę skórki. Następnie część chleba pokroiłam na kromki i włożyłam do naczynia, tak aby wyeksponować skórkę. Do tego na przedplanie umieściłam kawałek chleba w całości (aby można było zobaczyć środek) oraz okruszki.


OŚWIETLENIE SCENY

Pora dnia: to było wczesne przedpołudnie. Zdjęcie zostało zrobione przy świetle dziennym, przy oknie zachodnim umiejscowionym po prawej stronie, z użyciem jednej białej blendy stojącej po lewej stronie.



POSTPRODUKCJA

W postprodukcji zmniejszyłam nieco nasycenie kolorów i "zdjęłam" trochę koloru żółtego, który przeważał na fotografii. Za pomocą krzywych uzyskałam matowe wykończenie zdjęcia.

Jak robi zdjęcia Małgosia z Fotografika Emes? Kulisy fotografii kulinarnej
krzywa tonalna zdjęcia

RADY DLA POCZĄTKUJĄCYCH FOTOGRAFÓW:


Przede wszystkim miej oko i ucho otwarte. Oglądaj albumy, strony autorów zdjęć kulinarnych, których lubisz i podziwiasz. Jeśli lubisz sztukę: wizyty w muzeach i galeriach sztuki – wskazane. Nie zamykaj się na nieznane. Odkrywaj. Tak jak kucharz, który eksperymentuje z przyprawami, smakami: Ty eksperymentuj ze światłem, dodatkami, kolorami, wzorami. Jeśli nigdy nie miałeś/miałaś do czynienia z podstawami związanymi z zasadami kompozycji, kolorami – poczytaj książki, artykuły na ten temat. To naprawdę pomaga.

Wszystko w życiu zaczyna się od podstaw. W fotografii kulinarnej nie jest inaczej. Nie bój się wyzwań - ich podejmowanie to najlepsza metoda na naukę. Praktyka, praktyka i praktyka. Jak powiedział kiedyś mój kolega: "każdy niećwiczony organ słabnie" i tutaj też nie ma wyjątku : )

Bądź cierpliwy i konsekwentny. Nie irytuj się i nie poddawaj, a przede wszystkim nie słuchaj malkontentów, którzy będę Ci mówili, że to nie wyjdzie, że się do tego nie nadajesz. Uwierz w siebie, ugotuj zupę, złap za aparat i do dzieła! :)

*
Małgosiu bardzo dziękuję Ci za ten post. Szczególnie zainteresował mnie fragment, w którym opowiadasz o swoich inspiracjach - natchnienia możemy szukać nie tylko w fotografii, ale też innych dziedzinach sztuki i w przyrodzie. Jeżeli macie pytania do Małgosi, zostawcie je w komentarzach pod wpisem. Kolejny wpis gościnny planuję za dwa miesiące, ponieważ teraz szykuję dla Was więcej moich wpisów. Najbliższy dotknie tematyki oświetlenia w fotografii kulinarnej. 

Mam nadzieję, że wpisy z serii Kulisy fotografii kulinarnej podobają się Wam i uważacie je za wartościowe. Jeżeli nie chcecie przegapić kolejnych postów (pojawiających się przecież nieregularnie), zachęcam Was do zapisania się do mojego fotograficznego newslettera dla pasjonatów fotografii kulinarnej.  

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.