Hiszpański sos romesco - idealny do dań z grilla

Hiszpański sos romesco - idealny do dań z grilla

Choć pogoda w weekend majowy nie sprzyjała grillowaniu, wierzę, że wiosna jeszcze nas zaskoczy i dzisiejszy przepis prędzej czy później Wam się przyda. A jest to idealny sos do wszelkich potraw z rusztu, a nawet do wszystkiego, bo często nazywa się go magicznym :)

Romesco to tradycyjny hiszpański sos wywodzący się z miasta Tarragona w Katalonii. Przygotowuje się go na bazie pomidorów, czosnku, migdałów, orzechów laskowych, oliwy i suszonej papryki ñora (nyora (kat.), u nas raczej nie osiągalnej, dlatego zastępowanej pieczoną czerwoną papryką. Sos romesco to obowiązkowy dodatek do grillowanych calçots, czyli katalońskiej odmiany zielonych młodych cebulek, ale równie często towarzyszy innym grillowanym warzywom, rybom oraz mięsu. Sprawdzi się także jako dip do chipsów, nachosów i innych przekąsek.

➤ Spróbuj także innych sosów:
Sos romesco to przepyszne połączenie smaku pomidorów i papryki z orzechami. Dla mnie rewelacja! Podałam go z grillowanymi krewetkami i cukinią. Oczywiście można znaleźć różne przepisy na sos romesco różniące się niuansami. Ja skorzystałam z tego, bo sposób przygotowania wydał mi się najłatwiejszy. Zrobiłam do razu podwójną porcję (i tak zjedliśmy prawie wszystko) i zamiast grillować warzywa na patelni wybrałam piekarnik, bo nie chciałam stać nad kuchenką.

Hiszpański sos romesco - idealny do dań z grilla

Hiszpański sos romesco


Składniki:

  • 2 czerwone papryki
  • 6 ząbków czosnku
  • 1-2 papryczki chilli (zależnie od ich ostrości i preferencji)
  • 2 średnie dojrzałe pomidory
  • 20 orzechów laskowych obranych z łupinek
  • 40 g płatków migdałowych
  • 6 gałązek natki pietruszki
  • 1 duża kromka czerstwego chleba
  • 4 łyżki octu z czerwonego wina
  • 8 łyżek oliwy 
  • sól do smaku


Przygotowanie sosu romesco:

  1. Piekarnik nastawiony na górną grzałkę (grill) nagrzej do 190 stopni C. Papryki przekrój na pół, usuń z nich gniazda nasienne. Papryki ułóż skórą do góry na blasze wyłożonej folią aluminiową razem z ząbkami czosnku (w łupinkach), papryczkami chilli i całymi pomidorami pozbawionymi szypułek. Wstaw do piekarnika i grilluj, aż pomidory zrobią się miękkie, a skórka na ich powierzchni stanie się pomarszczona (ok. 20 minut).
  2. Wyjmij pomidory i przełóż na talerz. Gdy przestygną, zdejmij z nich skórę, usuń pestki i grubo posiekaj. Kontynuuj pieczenie pozostałych warzyw jeszcze przez ok. 10 minut, aż skórka na papryce stanie się czarna, a czosnek będzie miękki. Wyjmij warzywa z piekarnika i zostaw do ostygnięcia. Nie wyłączaj piekarnika.
  3. Orzechy laskowe i płatki migdałowe wysyp na papier do pieczenia ułożony na blasze (może być blacha po paprykach). Wstaw do piekarnika na ok. 2 minuty, aż orzechy podprażą się i lekko zrumienią. Wyjmij orzechy z piekarnika i poczekaj, aż trochę ostygną. Przesyp do malaksera, dodaj grubo pokrojoną natkę pietruszki i zmiksuj razem na drobne okruszki. Przesyp do małej miseczki.
  4. Zdejmij skórę z upieczonej papryki. Z papryczki chilli usuń szypułkę (możesz usunąć też pestki, aby papryczka była mniej ostra) i posiekaj razem z papryką. Na patelni rozgrzej 3 łyżki oliwy, dodaj paprykę, chilli i czosnek wyciśnięty z osłonek. Smaż ok. 3 minuty. Czerstwy chleb porwij na kawałki, dodaj na patelnię i smaż z warzywami, aż stanie się złoty i chrupiący.
  5. Całą zawartość patelni przełóż do malaksera. Dodaj posiekane pomidory, ocet winny i pozostałą oliwę. Dopraw solą. Zmiksuj pulsacyjnie na pastę. Przełóż do miseczki, wsyp wcześniej posiekane orzechy z natką pietruszki i wszytko razem wymieszaj. Podawaj do grillowanych warzyw, ryb, owoców morza i mięsa. 
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.