Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy + Linkowe Party

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

Zapraszam Was na kolejny wpis gościnny z serii Kulisy fotografii kulinarnej, w której zdolni blogerzy dzielą się swoimi tajemnicami z backstagu. Do dzisiejszego posta zaprosiłam Małgosię Gutral z bloga Ósmy kolor tęczy, autorkę nastrojowych zdjęć w stylu, który nazwałabym melancholijno-babcinym :) Małgosia dostarczyła mi dużo świetnego materiału, zobaczycie więc m.in., jak wygląda jej domowe studio, jak stylizuje zupy oraz jak osiąga w postprodukcji matowe wykończenie swoich zdjęć. 

Małgosia jest bardzo skromną osobą. Gdy zaprosiłam ją do wpisu gościnnego, zastanawiała się, czy się nadaje, a przecież robi przepiękne zdjęcia! Jest 100% samoukiem, nie przechodziła żadnych fotograficznych kursów, nie ma też szałowego sprzętu. Ale właśnie dlatego bardzo zależało mi na tym, aby wystąpiła w cyklu. Bo Małgosia udowodni Wam za chwilę, że nawet mając, jak je nazywa, amatorskie body, można robić piękne zdjęcia. Mam nadzieję, że będzie to dla Was inspiracja. Oddaję głos Małgosi.

➤ Zobacz także: Jak robi zdjęcia Ania z bloga Everyday Flavours.


Małgorzata Gutral 
Od 4 lat prowadzi bloga kulinarnego Ósmy kolor tęczy i wtedy też zaczęła się jej przygoda z fotografią kulinarną. Upór i wrodzona ambicja sprawiają, że nieustannie dąży do perfekcji. Na co dzień mama dwóch córek i niepoprawna marzycielka. Wspólnie z mężem prowadzi lokalną firmę na Śląsku, którą od pewnego czasu "wzbogaciła" o usługi fotograficzne z dziedziny fotografii kulinarnej.

JAK ROBISZ ZDJĘCIA JEDZENIA? PYTANIA OGÓLNE O FOTOGRAFIĘ KULINARNĄ


OD JAK DAWNA ZAJMUJESZ SIĘ FOTOGRAFIĄ KULINARNĄ ?

Moja przygoda z fotografią kulinarną zaczęła się nagle i w zasadzie zupełnie tego nie planowałam, tak samo zresztą jak nie planowałam zakładania bloga kulinarnego – przecież ja nie do końca lubiłam to całe gotowanie.

Początkowo zdjęcia nie wyróżniały się niczym szczególnym, chyba, że brzydotą ;), ale po krótkim czasie odezwał się mój perfekcjonizm i zaczęłam dbać o coraz to lepszą oprawę swoich przepisów i tak się to zaczęło. Jestem typowym samoukiem, nigdy nie wybrałam się na żaden kurs fotografii, a do wszystkiego, co dziś potrafię, doszłam sama, metodą prób, błędów, jeszcze raz prób i sto razy błędów.

Chyba nigdy nie dojdę do momentu, w którym stwierdzę, że potrafię już wszystko. Wciąż się uczę, znajduję coraz to nowsze rozwiązania (łapię się wtedy za głowę i zastanawiam, jak mogłam wcześniej na to nie wpaść), ale już teraz jestem na etapie, kiedy wykonuję zdjęcia na zamówienie – do gazet, magazynów, a także innych publikacji komercyjnych, co utwierdza mnie w przekonaniu, że moje zdjęcia się podobają.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

JAKIM SPRZĘTEM ROBISZ ZDJĘCIA ?
Jestem najlepszym dowodem na to, że ładnych zdjęć nie robi się tylko aparatem za sto milionów euro. Mój obecny aparat to amatorska lustrzanka Canona, model 1200D oraz systemowy obiektyw – 50mm f1.4. Być może nieco wstyd przyznać, że fotografuje się takim maleństwem, ale uważam, że przy tym rodzaju fotografii zdecydowanie ważniejsza jest optyka niż samo body. Niemniej jednak w najbliższym czasie planuję zakup większego body ze względu na potrzeby zawodowe. Jak na razie wiem jedno – na pewno zostanę przy Canonie.


PRZY JAKIM ŚWIETLE FOTOGRAFUJESZ ?

Najwygodniej i najprzyjemniej fotografuje mi się przy świetle dziennym, zastanym, ale nie unikam całkowicie sztucznego oświetlenia, którym zdarza mi się wspomagać, gdy doba okazuje się zbyt krótka. W takim przypadku korzystam z małego zestawu ratunkowego, jakim jest prosty softbox o wymiarach 40x60cm z żarówką o mocy 85W, temperaturze światła 5500k i kilku blend, które pomagają rozproszyć lub odbić strumień intensywnego światła.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy


JAK WYGLĄDA TWOJE DOMOWE STUDIO ?

Niestety nie mam dużego domu, w którym mogłabym wyegzekwować solidny kawał miejsca na studio. W praktyce wygląda to tak, że tła, blendy i propsy leżą wszędzie i nie tylko przestały komukolwiek przeszkadzać, ale stały się niebanalnymi elementami aranżacji naszego wnętrza.

Do zdjęć najczęściej używam stołu w części jadalnianej pokoju, którą przy szerszych kadrach dokładnie widać. Z praktycznego punktu widzenia jest to też miejsce usytuowane w sąsiedztwie kuchni, przez co komunikacja przepływa sprawniej.

Zdjęcia robię o różnych porach, ale najczęściej są to godziny od 11-15, zakładając, że plan dnia nie jest przeładowany.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

W JAKIM PROGRAMIE OBRABIASZ ZDJĘCIA?

Cała postprodukcja zdjęć odbywa się w Lightroomie. Obecnie korzystam z wersji 5.4. Myślę, że spełnia moje oczekiwania i zasadniczo nie planuję zmiany w tej materii. Sporadycznie korzystam z Photoshopa – np gdy konieczne jest "sprzątnięcie" niechcianych okruszków  z serwetki, ale technik poważniejszego retuszu jak dotąd nie zgłębiłam. Niezmiennie wyznaję zasadę, że lepiej popracować nad zdjęciem przed naciśnięciem spustu migawki.



JAK WYMYŚLASZ UJĘCIA ?

Zdarza się, że mam plan, jakiś zarys w głowie, który chcę zrealizować, ale najczęściej po prostu wszystko wychodzi w ostatniej chwili lub podczas samego gotowania. Wiadomo, zapachy i smaki pobudzają wyobraźnię. Prawdopodobnie dlatego rzadko układam misterne konstrukcje planu zdjęciowego i stawiam na minimalizm.


OMÓWIENIE ZDJĘCIA - krem z jarmużu z czarnym ryżem i fasolką


Długo zastanawiałam się, co powinnam pokazać w tym wpisie. Czy powinnam skupić się na tym, co lubię, czy raczej wybrać coś, co bywa problematyczne, lubi płatać figle i przyprawiać młodych fotografów o bóle głowy. W końcu zdecydowałam się na coś pośredniego - na zupę.

Mają one to do siebie, że bywają nudne, nijakie, bez wyrazu, prawda? Ich płynna konsystencja i brak wyraźniej struktury sprawia, że zdjęcia zup bywają nieciekawe i bez charakteru i zupełnie nie oddają smaku, który kryje się w talerzu. Mam nadzieję, że podczas tej spontanicznej weekendowej sesji udało mi się wyciągnąć z tej niepozornej modelki (zupy z jarmużu) to, co w niej najlepsze.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

➤ Zobacz także: Jak zrobiłam zdjęcie zupy zielone minestrone?

KONCEPCJA ZDJĘCIA oraz WYBÓR DODATKÓW

Zupa ma piękną, zieloną barwę, którą chciałam uwypuklić na zdjęciach. To właśnie ten element miał jako pierwszy zadziałać na odbiorcę. Dodatki musiały być więc stonowane, jednolite – postawiłam na szarości i grę nierozproszonych cieni. Pomysł z wprowadzeniem do kadru męskich dłoni pojawił się już na etapie planowania kompozycji. Nie byłam pewna, czy się sprawdzi, ale jest dobrze. Taki dynamiczny element świetnie uzupełnia z pozoru zwyczajne ujęcia.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

STYLIZACJA DANIA

Tak, jak wspomniałam we wstępie, zupa to płyn bez konkretnego charakteru. Trzeba nadać mu nieco struktury i formy. W zasadzie można utopić w nim wszystkie dodatki, warzywa, ryż itp., ale jeśli nakładać to wszystko warstwami, efekty mogą być zaskakujące (zapewniam, że zupa podana w ten sposób także lepiej smakuje).

Pierwsza sprawa – talerz – nie powinien być zbyt krzykliwy, lepiej postawić na ciekawą formę niż na malowane wzory, chociaż nie jest to sztywną regułą.

Po napełnieniu talerza okazuje się, że zielona tafla zupy niczym szczególnym się nie wyróżnia. Na powierzchni pojawia się więc czarny ryż i smażona na maśle fasolka. Dodatki układam tylko na jednej połowie talerza, aby nie zasłonić tej pięknej zieleni.

Jest lepiej, ale to jeszcze nie to, co chcę osiągnąć. Dodaję więc listki świeżych ziół, a w następnym ujęciu skrapiam zupę odrobiną oliwy i kilkoma kroplami śmietanki kokosowej. W ten sposób udaje mi się osiągnąć założony cel – pięknie uwydatniony kolor zupy, której dodałam struktury i charakteru.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

OŚWIETLENIE SCENY

Oświetlenie naturalne z prawej strony, światło popołudniowe, dzień pochmurny. Zależało mi na mocnym zaznaczeniu struktury dania, więc nie rozpraszałam światła blendami. Pozostawiłam też dość głębokie cienie.



POSTPRODUKCJA

W tym przypadku postprodukcja sprowadza się do zaledwie kilku ruchów. Standardowo, lekko podciągnięty jest kontrast i czystość, a także kolory, by zdjęcie było bardziej apetyczne. Lekko wyrównałam też cienie i światła. Na koniec "zmatowiłam" całe zdjęcie, modyfikując krzywą tonalną (ten element można pominąć) i dodałam lekką winietę.

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

Kulisy fotografii kulinarnej: Jak robi zdjęcia Małgosia z bloga Ósmy kolor tęczy

RADY DLA POCZĄTKUJĄCYCH FOTOGRAFÓW

  1. Przede wszystkim poznajcie dokładnie swoje aparaty.
  2. Nie będę z pewnością oryginalna, ale przeglądajcie zdjęcia, dużo zdjęć. Czerpcie z nich inspiracje, analizujcie światło i kompozycję.
  3. Uczcie się widzieć światło! O różnych porach dnia i roku światło jest inne, inaczej pada, inne daje efekty, wymaga różnych modyfikatorów (blend rozpraszających, odbijających, zaciemniających, itp.). W niemal każdych warunkach da się zrobić dobre zdjęcie, trzeba tylko rozumieć światło i umieć je odpowiednio wykorzystać.
  4. Róbcie mnóstwo zdjęć i uczcie się na swoich błędach!
  5. Łamcie podręcznikowe zasady (najlepiej świadomie)!
*
Małgosiu, serdecznie dziękuję Ci za podzielenie się swoim doświadczeniem z zakresu fotografii kulinarnej! :) Jeżeli macie więcej pytań do Małgosi, koniecznie napiszcie je w komentarzach pod wpisem. A na kolejny wpis gościnny z serii "Kulisy fotografii kulinarnej" zapraszam Was już za miesiąc.

***
Tradycyjnie zapraszam Was na Linkowe Party. Dajcie się poznać innym i zyskajcie link prowadzący do Waszej strony. Wstawiajcie linki do artykułów - zarówno przepisów, jak i innych ciekawych postów. Wystarczy nacisnąć button"Add your link". W polu "name" wpisujemy tytuł posta, a nie swoje imię.

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.