Kulisy fotografii kulinarnej: Jak zrobiłam zdjęcie sałatki fattoush?

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Wiem, że długo czekaliście na kolejny post z cyklu. Wynikało to z braku czasu - w wakacje pracuję nad przepisami na koktajle dla pewnej firmy. Nie mogłam się też zdecydować, które zdjęcie mam omówić. W końcu postawiłam na zdjęcie sałatki fattoush. Jest to temat z pozoru wdzięczny, jednak jeśli popełnimy błędy przy stylizacji, sałatka może wyglądać nieapetycznie i chaotycznie. Dlatego w dzisiejszym wpisie poza zwyczajową porcją sekretów z backstagu, podzielę się moimi patentami na stylizację sałatek.


Kulisy fotografii kulinarnej to cykl, w którym zdradzam moje wszystkie fotograficzne tajemnice. Bez owijania w bawełnę pokazuję, jak krok po kroku przygotowałam konkretną fotografię - od pomysłu na zdjęcie po jego postprodukcję. Schemat oświetlenia, omówienie kompozycji, a nawet kolejne ujęcia w wersji wprost z aparatu - to wszystko znajdziecie w moich wpisach. Do tej pory ukazały się wpisy:


Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Koncepcja zdjęcia


Sałatka z dodatkiem bobu i fasolki szparagowej to bez wątpienia letni przepis, ale ... Wiedziałam, że w dniu robienia zdjęć będzie pochmurna pogoda, dlatego jasna i słoneczna stylizacja nie wchodziła w grę. W warunkach małej ilości światła najlepiej sprawdzi się tło w ciemniejszych barwach. Tak naprawdę to pogoda zdecydowała tego dnia o moim pomyśle na zdjęcie i doborze propsów.  

Rada dla Ciebie: Nie wysilaj się na jasne ujęcie (szczególnie na białym tle) w pochmurny dzień, chyba że posiadasz sztuczne oświetlenie. Jasne, białe ujęcia potrzebują dużej ilości światła słonecznego, dlatego przy małej jego ilości lepiej postawić na zdjęcia nastrojowe, na ciemnych tłach, z mocnymi cieniami, tzw. moody food photography.  


Dobór tła i propsów


Jako tło wybrałam granatowy obrus, który kupiłam w ciuchlandzie. Bardzo lubię go wykorzystywać na zdjęciach - ma widoczny splot, pięknie się gniecie, a jego kolor świetnie podkreśla zieleń i czerwień sałatki.

Dobierając pozostałe propsy zależało mi na wprowadzeniu do zdjęcia dwóch elementów, które podnoszą jakość kompozycji - warstw i faktury. 

Warstwy w fotografii kulinarnej to liczba propsów (naczynia, ściereczki, deseczki) ułożonych jeden na drugim. Na przykładzie omawianego zdjęcia - serwetka, talerz i przybranie sałatki (posypałam ją sumakiem) daje nam trzy warstwy, zaś talerz, dwie miski i przybranie daje nam cztery warstwy. 

Aby tak duża liczba propsów nie spowodowała chaosu, wybrałam naczynia w neutralnych bielach i beżach, za to z interesującymi fakturami i wzorami. Ten piękny beżowy talerz kupiłam w outlecie Duki, miseczki na bazarku w sklepie z naczyniami i kosztowały grosze. Gdy kupuję propsy, zwracam uwagę właśnie na takie detale - drobniutkie ornamenty, falowany brzeg czy wyżłobienia. Tego nauczyła mnie Kinga i ta lekcja doskonale sprawdza mi się w praktyce.  

Rada dla Ciebie: Komponując propsy na zdjęciu postaraj się wprowadzić przynajmniej trzy warstwy, np. ściereczkę, talerz i przybranie (np. świeże zioła, ziarenka pieprzu, kakao). Aby uzyskać więcej warstw możesz pod miskę podłożyć talerz lub drewnianą deseczkę. Ja kocham drewniane deski i często dodaję je do zdjęć właśnie po to, aby uzyskać kolejną warstwę.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Stylizacja dania 


Stylizując sałatkę, zawsze staram się, aby poszczególne jej składniki miały ładne i rozpoznawalne kształty. Warzywa wymagające gotowania tak naprawdę tylko krótko blanszuję, a potem przelewam zimną wodą. Chcę, aby zachowały jędrność i ładny kolor. Również bardzo starannie kroję wszystkie składniki, często używając do tego mandoliny, która pozwala mi zachować jednakowy kształt warzyw. 

W przypadku sałatki fattoush bób i zieloną fasolkę krótko obgotowałam we wrzątku, potem przelałam zimną wodą. Fasolkę pokroiłam ukośnie, aby ładnie prezentowała się w daniu. Z ogórka usunęłam pestki (aby nie rozwodniły sałatki) i pokroiłam na cienkie plasterki. Z pomidora nie usuwałam pestek, bo wtedy przestałby być rozpoznawalny, ale pokroiłam go za to na duże kawałki, dzięki czemu nie przemienił się w mokrą, bezkształtną pulpę.

Profesjonalni styliści jedzenia radzą, aby składników sałatki nie mieszać ze sobą w misce, tylko układać je od razu na talerzu. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że trudno wtedy o naturalny wygląd sałatki. Robię więc tak: gdy już wszystko do zdjęć mam przygotowane i rozstawione, wkładam poszczególne składniki sałatki do miski i bardzo delikatnie ze sobą mieszam; następnie nakładam sałatkę do naszykowanych misek/talerzy. Patrzę, jak sałatka się prezentuje i ewentualnie ręcznie lub pęsetą przekłam poszczególne elementy. Mówimy tu jednak o "suchych" warzywach. Sosem polewam sałatkę dopiero wtedy, gdy mam już ustawione ujęcie, z którego jestem zadowolona. Warzywa polane sosem szybko zaczynają wyglądać nieświeżo, a sałatka podchodzi wodą. 

Rada dla Ciebie: Jeżeli chcesz, aby sałatka na zdjęciu pięknie się prezentowała, zastosuj się do moich rad:
  • podstawą pięknej sałatki są piękne składniki - świeże, o ładnym kolorze, bez plam
  • warzywa pokrój tak, aby miały ładny i rozpoznawalny kształt, np. brokuła podziel na różyczki, a nie krój go w kostkę
  • jednakowe kawałki wyglądają lepiej, jeżeli nie umiesz dobrze kroić, wykorzystaj np. mandolinę
  • brokuła, fasolki, kalafiora, szparagów nie rozgotowuj, po ugotowaniu przelej zimną wodą
  • składniki sałatki wymieszaj ze sobą bardzo delikatnie i dopiero wtedy, gdy tło i aparat masz ustawione, nie dodawaj sosu!
  • nałóż sałatkę na talerze, oceń wygląd i ewentualnie przesuń poszczególne elementy dłonią lub pęsetą, płaskie dania nie wyglądają na zdjęciach efektownie, dlatego ułóż sałatkę tak, aby miała kształt małego kopca
  • postaraj się, aby wszystkie składniki sałatki były widoczne i Czytelnik mógł ze zdjęcia ustalić, z czego jest zrobiona
  • na samym końcu polej sałatkę odrobiną sosu, który stworzy na zdjęciu ładne refleksy

Oświetlenie



Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa


Tak, jak już wspominałam, sałatkę fotografowałam w pochmurny dzień, rano ok. godziny 12.30. Chmury są wspaniałym naturalnym dyfuzorem, dlatego nie musiałam rozpraszać światła. Spodobały mi się cienie budujące nastrój zdjęcia, dlatego tym razem nie musiałam używać blendy.

Zdjęcie po prawej na powyższym schemacie nie pokazuje dokładnie ustawienia aparatu, przy którym zrobiłam finałowe ujęcie, lecz ustawienie które miałam chwilę wcześniej. Przy finałowym ujęciu ustawiłam aparat pod kątem 45 stopni do osi fotografowanej sceny (jak widzicie poniżej, linie na zdjęciu biegną ukośnie), a praktycznie dokładnie na wprost okna.


Kompozycja


Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa


Omawiane zdjęcie to przykład tzw. kompozycji diagonalnej, czyli ukośnej, tzn. że główne linie na zdjęciu nie biegną ani poziomo, ani pionowo, lecz ukośnie. Taki typ kompozycji jest według mnie bardzo interesujący, ponieważ wprowadza dynamizm do zdjęcia. 

Aby nie wprowadzać chaosu, zadbałam o to, aby wszystkie linie na zdjęciu biegły w jednym kierunku, stąd odpowiednie ułożenie łyżki, a nawet kawałka wrapa opartego o talerzyk z sumakiem.  

Poza kompozycją diagonalną, w ujęciu można dostrzec również inne typy kompozycji - opartą na trójkącie (ułożone w trójkąt trzy talerze), opartą na trójpodziale (talerz i miska z sałatką ustawione są na jednej z linii trójpodziału, podczas gdy mniej ważny sumak poza nią) i opartą na kolorze (granatowy, czerwony, zielony). 


Ujęcia krok po kroku

Poniższe zdjęcia zostały wywołane wprost z plików RAW - bez żadnej obróbki na komputerze.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Nakładam sałatkę, na razie bez kulek serka labneh i sosu. Na małym talerzyku układam połamane kawałki wrapa, które również znajdują się w sałatce. Następnie dokładam więcej sałatki do miseczki, gdyż wygląda zbyt płasko. Pod talerzem układam zagiętą białą serwetkę, aby dodać do ujęcia kolejną warstwę.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Nakładam ser labneh, polewam warzywa odrobiną sosu, a labneh posypuję sumakiem, który dodaje serkowi kontrastu i ciekawej tekstury. Zwracam uwagę na talerzyk z okruszkami wrapa - wygląda niezbyt atrakcyjnie, a jasne pieczywo na białym talerzu jest prawie niewidoczne. Dodaję więc malutką miseczkę z sumakiem, o którą opieram kawałki pieczywa.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Usuwam z ujęcia widelce, które wprowadzały na zdjęciu za duży bałagan. Przearanżowuję elementy i chodzę wokół sceny z aparatem, szukając najlepszego ujęcia. I jest - ustawiam się pod kątem 45 stopni do osi sceny  - kompozycja wygląda w tym położeniu ciekawie i dynamicznie, a światło ładnie podkreśla wzory na naczyniach.

Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Zauważam pustą przestrzeń na talerzu obok łyżki i dokładam tam więcej sałatki. Delikatnie przesuwam miskę bliżej środka sceny. Serwetka wygląda zbyt płasko, dlatego marszczę jej krawędź. Jeszcze przed finalnym ujęciem delikatnie polewam sałatkę sosem, żeby ją nieco odświeżyć.


Postprodukcja 


Kulisy fotografii kulinarnej - zdjęcie salatki / Chilli, Czosnek i Oliwa

Omawiane zdjęcie obrobiłam w programie Lightroom 4. Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć dokładne wartości na suwakach.

Zaczynam od przycięcia fotografii poprzez odcięcie dolnego paska z widoczną krawędzią obrusa. 

Zdjęcie wymagało ocieplenia. Balans bieli dostosowałam przy pomocy narzędzia pipety klikając nią na białą serwetkę obok talerzyka. Zdjęcie także rozjaśniłam, zwiększając ekspozycję o +0,24, jednocześnie pogłębiając cienie i czernie, przez co finalne ujęcie jest bardziej wyraziste i nastrojowe. 

Pozostałe korekty wprowadzam standardowo przy większości zdjęć, poprawki te są niemal identyczne z tymi na zdjęciu zupy minestrone. Pozwólcie mi zatem, że nie będę się nad nimi za każdym razem rozpisywać. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem postprodukcji, napiszcie w komentarzach - przygotuję dla Was osobny post na ten temat. 



*
Uff, dobrnęliśmy do końca. Fotografia jedzenia to wcale nie jest taka bułka z masłem jak się niektórym zdaje, prawda? Zobaczyliście jak fotografuję sałatki. Znaliście te patenty? A może macie własne ? - chętnie się czegoś od Was nauczę. Czekam też na Wasze pytania w komentarzach - chętnie rozwieję wszelkie wątpliwości. 

Spodobał Ci się ten wpis? Uważasz go za przydatny? To udostępnij go w swoich mediach społecznościowych!


***
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

16 komentarzy:

  1. Mam photoshopa, ale bronię się przed nie, bo zbyt skomplikowany. Widzę jednak, ze muszę przestać się bronić ;)
    Dziekuję Ci za kolejną pouczającą lekcję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :) Photoshop i dla mnie jest skomplikowany, za to Lightroom już nie tak bardzo. Obejrzałam kilka tutoriali i już udało mi się w nim obrabiać zdjęcia.

      Usuń
  2. Kolejny świetny post i cała masa cennych rad ;) Dziękuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny posty - bardzo praktyczny. wskazówki wykorzystam przy zdjęciach niekulinarnych i stąd też moje pytanie - jak dodać znak wodny? Czy można do tego celu użyć Lightrooma (mam z nim małe doświadczenie) czy jakiegoś innego programu?

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irmino, jak najbardziej możesz dodać znak wodny przez Ligtrooma - ja z niego korzystam. Robisz tak - wybierasz zdjęcie, wybierasz opcję Export. Pojawi się okienko z różnymi opcjami służącymi do zapisania pliku na dysku. Znak wodny ustawiasz w opcji "Watermarking". Zaznaczasz "ptaszka" przy Watermark, obok na liście wybierasz "Edit watermark". Watermark style wybierasz "graphic" i z dysku wgrywasz swój znak wodny w JPG lub PNG. Poniżej masz opcję, gdzie ustawiasz miejsce i wielkość znaku wodnego a na podglądzie możesz zobaczyć, jak to wygląda. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Zdecydowanie fotografia kulinarna to nie taka bułka z masłem, jak również mi, będąc jeszcze nieświadomym się wydawało. Świetna seria, z przyjemnością się ją czyta, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Głowa mała! Fakt, niektórym wydaje się, że fotografowanie to po prostu kwestia naciśnięcia guzika :P Naprawdę marzymy o takim sprzęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny wpis. Przy okazji przeczytałam wszystkie wcześniejsze dotyczące fotografii kulinarnej na tym blogu, bardzo inspirujące rady. Zaciekawił mnie fakt, że zanim założyłaś bloga postawiłaś na rozwój swoich umiejętności fotograficznych, pełen profesjonalizm! Gratuluję efektów i z niecierpliwością czekam na kolejne z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyno, bardzo mi miło, dziękuję za miłe słowa :) Kolejne wpisy planuję publikować raz w miesiącu, więc zapraszam do śledzenia :)
      Z tym ćwiczeniem fotografowania przed założeniem bloga to nie do końca tak było. Chciałam założyć bloga, ale (wydawało mi się) nie miałam na niego czasu. Pociągała mnie już wtedy bardzo fotografia kulinarna więc po troszku sobie ją ćwiczyłam. Ale prawda jest taka, że dopiero po uruchomieniu bloga zaczęłam robić zdjęcia bardzo często i regularnie (a nie raz w miesiącu jak wcześniej ) i to właśnie bardzo przyspieszyło rozwój moich umiejętności).

      Usuń
  7. Cudowne zdjęcia :) Fajnie dowiedzieć się tylu ciekawostek i popatrzeć na tak fantastyczne ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czy mogłabyś wypowiedzieć się na temat wyboru między zdjęciami w pionie i poziomie, zauważyłam że większość profesjonalnych, pięknych zdjęć na popularnych blogach jest w pionie, czy jest na to jakieś techniczne wytłumaczenie czy to rzecz gustu lub trendów, jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że przynajmniej częściowo, jest to kwestia trendów. Gdy sama zaczynałam swoją przygodę z fotografią, widząc że moi ulubieni blogerzy robią zdjęcia w pionie, zaczęłam ich naśladować.
      Zaczęłam się zastanawiać, jaka jest przyczyna tego, że większość osób fotografuje w pionie i stwierdziłam, że np. w książkach kulinarnych czy magazynach kulinarnych znajdziesz zdjęcia w pionie z uwagi na ich format, więc może dlatego? Ja sama stwierdzam, że łatwiej mi się fotografuje w pionie, prościej mi jest ułożyć kompozycję. Ostatnio staram się nawet zmotywować do ćwiczenia fotografowania w poziomie, bo przeglądając fotografie profesjonalnych fotografów widziałam u nich zdjęcia i takie i takie.

      Usuń
  9. Bardzo fajny cykl postów. Kiedyś również interesowałam się fotografią kulinarną, przeczytałam kilka książek. Mam pytanko: skąd bierzesz tło do zdjęć kulinarnych?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) Tła biorę z kilku źródeł:
      - znajduję na śmietniku (serio!) - różne porzucone półki, mam też wezgłowie łóżka i deski z porzuconej europalety
      - robię je sama, np. tła marmurowe z okleiny meblowej: http://fotografiacoolinarna.pl/DIY-Jak-zrobic-marmurowe-tlo-do-fotografii-kulinarnej.html czy tło z tkaniny, gazety pomalowanej farbą: http://www.chilliczosnekioliwa.pl/2016/05/diy-tlo-do-fotografii-tkanina-gazeta.html
      - mam też tła z desek kupionych w sklepie budowlanym pomalowanych farbą, farbą maluję też inne powierzchnie - sklejkę drewnianą ze sklepu budowlanego czy też jakieś niepotrzebne dykty
      - mam też matę winylową, którą kupiłam niedawno i dopiero testuję :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.