Sałatka z moghrabieh (izraelskim kuskusem), warzywami, fetą i kuminowym jogurtem

Pożywna sałatka z moghrabieh (izraelskim kuskusem), burakami, brokułami, szpinakiem, fetą, podprażonymi orzechami oraz sosem jogurtowym z dodatkiem czosnku, kuminu i koperku.


Bardzo się cieszę, że dałam się namówić Malwinie na spróbowanie moghrabieh, bo jest naprawdę pyszny! Moghrabieh, nazywany również kuskusem izraelskim, libańskim lub perłowym, to po prostu popularny w kuchni krajów Bliskiego Wschodu makaron z pszenicy durum w postaci malutkich kuleczek przypominających perełki. 

Po ugotowaniu jego kuleczki są sprężyste i przyjemnie stawiają opór pod zębami. Kojarzy mi się z innym makaronem, za którym przepadam - orzo, czyli takim w kształcie ziarenek ryżu, dlatego od razu pomyślałam, że świetnie nada się do sałatek. Można nim zastępować ryż, kaszę bulgur, kuskus czy drobny makaron. Zupy, gulasze i wszelkie inne dania z sosem z dodatkiem kuskusu izraelskiego będą fajnie wyglądać i zyskają ciekawą teksturę.


Ja przygotowałam sałatkę zupełnie nietradycyjną, ale bardzo pyszną :) Sporo się w niej dzieje. Moghrabieh połączyłam z plasterkami buraków, brokułem i szpinakiem, dodałam fetę, podprażone orzechy laskowe i migdały, a wszystko wieńczy bardzo ciekawy sos jogurtowy z dodatkiem czosnku, kuminu i koperku. Ostatnio szaleję na punkcie połączenia buraków i koperku, a od czasu różowego hummusu wiem również dobrze, że to wspaniałe warzywo wprost kocha dodatek kuminu.

Sałatka spokojnie starczy Wam za posiłek. Mamy i makaron, i białko w postaci sera oraz orzechów, mnóstwo warzyw i do tego pełny smaku sos. Możecie spokojnie zabrać ją na lunch do pracy lub szkoły, polecam Wam jedynie zapakować sos osobno i wymieszać z sałatką tuż przed spożyciem. 

Izraelski kuskus niestety nie jest łatwo dostać, więc bez wyrzutów sumienia możecie go zastąpić drobnym makaronem, np. orzo (w kształcie ryżu) czy muszelkami, kaszą quinoa, pęczak lub bulgur. Z kolei za moghrabieh rozglądajcie się w sklepach z produktami tureckimi i arabskimi lub w sklepach ze zdrową żywnością, gdzie występuję pod nazwą "kasza kuskus perłowa". Mój moghrabieh pochodzi z Libanu, a kupiłam go w internetowym sklepie z produktami arabskimi przy okazji większych zakupów, o których opowiem Wam w ramach cyklu "Moje #kuchenneskarby", na który zapraszam już w najbliższą niedzielę.


Sałatka z moghrabieh (izraelskim kuskusem) z brokułami, burakami, fetą i kuminowym jogurtem


Składniki (na 4 porcje):
  • 400 g moghrabieh (izraelskiego kuskusu) - możecie zamienić na makaron orzo (w kształcie ryżu), muszelki, komosę ryżową, kaszę pęczak lub bulgur
  • 200 g brokułu podzielonego na różyczki
  • 2 duże buraki (ok. 500 g), ugotowane i obrane ze skórki
  • 2 garście szpinaku baby (ok. 50 g)
  • 50 g migdałów w słupkach lub płatków migdałowych
  • 50 g orzechów laskowych 
  • na sos jogurtowy: 1 łyżeczka nasion kuminu (kminu rzymskiego), 300 g jogurtu naturalnego, 2 ząbki czosnku, pęczek świeżego koperku, sól do smaku
  • 200 g fety

Przygotowanie:
  1. Zagotuj garnek osolonej wody i wrzuć do niej moghrabieh. Po 5 minutach do garnka dorzuć brokuła i gotuj razem z izraelskim kuskusem przez kolejne 5-7 minut, aż oba produkty ugotują się al dente (kuskus ma pozostać sprężysty, a brokuł lekko twardy). Odcedź na durszlaku i pozostaw do przestygnięcia.
  2. W tym czasie pokrój buraki na półplasterki. Większe liście szpinaku pokrój w paseczki, mniejsze możesz zostawić w całości. 
  3. Na suchej patelni na średnim ogniu podpraż migdały oraz orzechy laskowe, aż lekko się zezłocą i zaczną pachnieć. Następnie przełóż je na deskę do krojenia i grubo przesiekaj.
  4. Przygotuj sos jogurtowy. Na suchą patelnię wrzuć nasiona kuminu i praż mieszając aż zaczną pachnieć. Przesyp do moździerza i utłucz na proszek. Wsyp kumin do miseczki razem z jogurtem naturalnym, czosnkiem przeciśniętym przez praskę, posiekanym koperkiem i szczyptą soli do smaku. Wymieszaj i odstaw.
  5. Do miski włóż wszystkie przygotowane wcześniej składniki sałatki poza sosem. Posyp pokruszoną fetą i delikatnie wymieszaj. Podawaj z sosem jogurtowym, którym polewaj sałatkę tuż przed podaniem.

***
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

16 komentarzy:

  1. Takie połączenie musi być cudowne, wygląda przesmacznie :)
    A zdjęcia są wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda genialnie:-) Mam ochotę od razu przygotować taką sałatkę:-) Tylko tę kaszę zamienię na jakąś bezglutenową, może na quinoa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało, quinoa jak najbardziej sprawdzi się w tej sałatce :)

      Usuń
  3. Moglabym taka salatke jesc i jesc :) Wszystko w niej jest pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Izraelski kuskus? Ciekawe :) Sałatka wygląda bajecznie i bardzo apetycznie. Wszystkie składniki razem musiały smakować cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten makaron jest piękny, ale nie umiem go nigdzie upolować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz go kupić w sklepach z produktami arabskimi. Ja kupiłam go tutaj: http://chilliczosnekioliwa.blogspot.com/2016/03/zakupy-w-sklepie-z-produktami-arabskimi.html

      Usuń
  6. Zuziu sałatka wygląda obłędnie, biorę całą miskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz się jednak musiała podzielić z innymi:P

      Usuń
  7. Mne też kuskus izraelski bardzo się podoba, może dlatego że taki ładnie okrąglutki jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tę okrągłość fajnie czuć na języku :)

      Usuń
  8. Jestem zdecydowanie na tak! :)
    Uwielbiam takie smaki! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.