Ziołowy omlet z serem feta

Ziołowy omlet z serem feta

Dzień dobry,
Mój Mąż śmieje się, że nasze cotygodniowe zakupy nie mogą obejść się bez kostki lub dwóch sera feta. To prawda. Uważam, że słony smak tego sera wspaniale wzbogaca prawie każde danie. Dodaję go do sałatek, warzywnych gulaszy, pizzy, zapiekanek, placuszków i makaronów. Zresztą, jeżeli wpiszecie hasło "ser feta" do wyszukiwarki bloga, znajdziecie co najmniej 15 przepisów.

Tym razem ser feta dodałam do cieniutkich omletów o pięknym zielonym kolorze, który otrzymałam mieszając jajka z dużą ilość drobno posiekanych świeżych ziół. Omlety mają grubość naleśnika, są chrupiące i dlatego wspaniałe. Ich ziołowy posmak świetnie współgra ze słonym serem, który dodatkowo wzbogaca je kremową konsystencją. Do omletów możecie dodać dowolne świeże zioła, najlepiej sięgnąć od razu po kilka rodzajów, np. koperek, natkę pietruszki, bazylię i miętę. Ważne, aby bardzo drobniutko je posiekać. Przyda się więc ostry nóż lub mezzaluna, ale wspomóc się też możecie robotem kuchennym z opcją siekania.

Polecam Wam te omlety na jutrzejsze śniadanie. Miłego dnia! :)

Ziołowy omlet z serem feta

Ziołowy omlet z serem feta


na podstawie przepisu z książki "Breakfast: Morning, Noon & Night" Fern Green

Składniki (na 4 porcje):
  • 100 g różnych świeżych ziół, np. natki pietruszki, koperku, bazylii, mięty, szczypiorku, kolendry, estragonu
  • 5 jajek
  • 100 ml wody
  • 1 łyżka mąki
  • sól i pieprz
  • 100 g sera feta
  • oliwa
Przygotowanie:
  1. Zacznij od drobnego pokrojenia ziół. Przyda się ostry nóż, ale możesz sobie też pomóc robotem kuchennym. 
  2. Do miski wbij jajka, dodaj wodę i dobrze wymieszaj. Teraz dodaj mąkę i energicznie wymieszaj, aby nie było grudek. Dodaj posiekane zioła, dopraw solą i pieprzem. dokładnie wymieszaj.
  3. Na patelni rozgrzej 1 łyżkę oliwy. Następnie nalej na nią ok. 2 łyżki przygotowanej mieszanki jajecznej, tak aby przykryła dno patelni cienką warstwą. Smaż, aż omlet się zetnie, a jego brzegi zaczną odchodzić od brzegów patelni. Ponieważ omlet jest cieniutki, nie trzeba przewracać go na drugą stronę.
  4. Zdejmij omlet z patelni i posyp pokruszonym serem feta. W podobny sposób usmaż pozostałe omlety, do wyczerpania mieszanki jajecznej. Podawaj od razu ze świeżym pieczywem. 

***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

15 komentarzy:

  1. Ale mają piękny kolor, zdecydowanie kuszą swoim wyglądem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki wspaniały kolor, nigdy nie wpadłam na to, by dodać wszelakich ziół do omletu, muszę koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Za fetą nie przepadam (ogólnie nie lubię słonych rzeczy), ale te naleśniki bardzo mi sie podobają i same bym chętnie zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wygląda taki omlet z ziołami :D Zielony to zdecydowanie nasz ulubiony kolor (ale tylko na talerzu xD).

    OdpowiedzUsuń
  6. Robiłam kiedyś naleśniki z koperkiem więc wyobrażam sobie jak świetnie te smakują

    OdpowiedzUsuń
  7. Super przepis! Aż ślinka cieknie. Mniam! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o matulu.. ależ kolory, ależ smaki!
    Takie śniadanie zapamiętałabym na długo.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Omlet wygląda fantastycznie , połączony z serem feta musi być pyszny :) musimy koniecznie go zrobić, pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach ta zieleń. Kojąca! Trzeba się stymulować zielenią bo lada chwila cierpieć będziemy na deficyt kolorowych bodźców...

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam szczerze, że zaintrygowałaś mnie tą wersją omletu ^^ Wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj to bym chętnie skosztowała, fajny miły kolor do zjedzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Haha! Skąd ja to znam! U mnie lodówce również zawsze czai się kilka kostek sera feta w pogotowiu i najchętniej dodawał bym go do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  14. zastnawiam sie, czy gdy mowisz o serze feta to masz na mysli ten zazwyczaj sprzedawany u nas slony ser z mleka krowiego, czy uzywasz raczej fety "prawdziwej" z owczego i koziego mleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuję i taką i taką, w zależności, gdzie robię zakupy. Staram się by ser był dobrej jakości, nie był mazisty, tylko dało się go pokruszyć.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.