Bakłażan i ciecierzyca z chrupiącą pitą czyli libański Fatteh

Bakłażan i ciecierzyca z chrupiącą pitą czyli libański Fatteh

Dzień dobry,
Im chłodniej robi się za oknem, tym częściej sięgam po potrawy ze wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Mieszańcy tego regionu są mistrzami dań pełnych aromatycznych przypraw, które wspaniale rozgrzewają. Cynamon, imbir, gałka muszkatołowa, pieprz, papryczka chilli - ta fantastyczna mieszanka znalazła się w mojej dzisiejszej propozycji, libańskiej potrawie fatteh.

Fatteh w języku arabskim oznacza pokruszony lub okruszki, ponieważ jego podstawą jest czerstwy chlebek pita, którego nigdy się nie wyrzuca, tylko łamie na kawałki, polewa oliwą i opieka. Istnieje bardzo wiele wersji tego dania, przygotowywanych nie tylko w Libanie, ale także w pozostałych krajach Lewantu. W najprostszej, jadanej na śniadanie, pokruszony flatbread podaje się z ciecierzycą, jogurtem typu greckiego oraz oliwą. Popularny jest również wariant z jagnięciną.

Ja oczywiście pokusiłam się na wersję wegetariańską, z pieczonym bakłażanem, pomidorami i ciecierzycą. Nie miałam akurat chlebka pita, więc zwinęłam w rulon pszenną tortillę i pocięłam na paseczki, otrzymując po opieczeniu chrupiący "chrust". Powiem Wam, że mimo chłodniejszych dni, nie brakuje mi mięsa (to już 9 miesięcy na diecie wege!), właśnie dzięki takim potrawom jak fatteh. Danie jest sycące, rozgrzewające, aromatyczne i przede wszystkim pyszne. Ma w sobie wszystko, czego oczekuję od potraw jesienią. Serdecznie Wam je polecam! 

Bakłażan i ciecierzyca z chrupiącą pitą czyli libański Fatteh

Fatteh


przepis z książki "New Feast" Greg Malouf, Lucy Malouf

Składniki (na 4-6 porcji):
  • 500 g dojrzałych pomidorów śliwkowych (poza sezonem 1 puszka pomidorów)
  • 2 cebule pokrojone na plasterki
  • 2 papryczki chilli, pozbawione pestek, posiekane
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • 250 ml wywaru warzywnego
  • 1 duży bakłażan lub 3 małe, pokrojone na duże kawałki
  • 250 g ugotowanej ciecierzycy (może być z puszki)
  • 1 chlebek pita (lub 1 pszenna tortilla)
  • 250 g jogurtu greckiego
  • oliwa
  • sól
Bakłażan i ciecierzyca z chrupiącą pitą czyli libański Fatteh

Przygotowanie:
  1. Nagrzej piekarnik do 200 stopni C. W żaroodpornym naczyniu ułóż pomidory, polej 1 łyżką oliwy. Wstaw do piekarnika na ok. 10 minut, aż skórka pomidorów zacznie lekko odchodzić. Wyjmij pomidory z piekarnika (nie wyłączaj piekarnika), przestudź i zdejmij z nich skórkę. Nie wylewaj wydobywających się z nich soków. Jeżeli używasz pomidory z puszki, pomiń ten etap.
  2. Na patelni rozgrzej oliwę na średnim ogniu, dodaj cebulę, papryczki chilli oraz wszystkie przyprawy. Smaż delikatnie (aby nie przypalić przypraw) przez ok. 10 minut, aż cebula stanie się szklista. Dodaj bulion warzywny i zagotuj. Dodaj 1 łyżeczkę soli i zmniejsz ogień do małego. Dodaj pomidory wraz z sokami, które wydzieliły się z nich w czasie pieczenia. Gotuj przez 15-20 minut, aż sos zredukuje się o 1/4.
  3. W międzyczasie, rozłóż pokrojonego bakłażana w naczyniu żaroodpornym i polej 100 ml oliwy (właśnie tak, bakłażan chłodnie dużo oliwy). Wstaw do piekarnika na 15-20 minut aż stanie się miękki. Wyjmij, ale nie wyłączaj piekarnika.
  4. Dodaj ugotowaną ciecierzycę i upieczonego bakłażana do sosu pomidorowego i delikatnie wymieszaj. Weź chlebek pita (lub tortillę) i zwiń w rulon. Pokrój na paski szerokości centymetra, ułóż na blasze po bakłażanie i skrop oliwą. Piecz przez ok. 5 minut, mieszając w międzyczasie, aż chlebek się zezłoci i stanie się chrupiący. 
  5. Nałóż fatteh do miseczek, Do każdej miseczki nałóż trochę jogurtu naturalnego, a po wierzchu posyp paskami chlebka pita. Podawaj od razu. Jeżeli chcesz podać fatteh na drugi dzień, przechowuj je w lodówce, a jogurt i paski pity dodaj tuż przed jedzeniem. Paski pity przechowuj w szczelnym pojemniku w suchym i chłodnym miejscu (np. w szafce kuchennej).
Bakłażan i ciecierzyca z chrupiącą pitą czyli libański Fatteh

***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.

Drugie życie pieczywa
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

12 komentarzy:

  1. Nie jadłam nigdy takiego dania, ale jak patrzę na skład i czytam opis to wiem, że bardzo by mi smakowało. Wygląda cudownie i bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo ciekawie, pierwszy raz spotykam się z takim daniem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No wygląda przepysznie i skład taki ma

    OdpowiedzUsuń
  4. Alez pysznie! Uwielbiam takie dania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowitości....Az mi zapachniało...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda pysznie i zdrowo, zapisujemy do zrobienia :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety bakłażan lekko obrzydza nam całość xD Ale to tylko my chyba mamy takie spaczone podejście do tego warzywa. Danie na pewno jest pyszne dla innych :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam jesień za te wszystkie aromaty, ale... jest już tak zimno, że trzęsę się z zimna, stojąc na przystanku;D
    A Twoje danie wygląda świetnie, kocham bakłażana<3

    OdpowiedzUsuń
  9. Pachnie przyprawami i bakłażan jest tu królem!

    OdpowiedzUsuń
  10. ulala.. wygląda bardzo apetycznie! :) Aż mam ochotę sięgnąć po jedną miseczkę :)
    Szczególnie, że dania tego typu są mi obce- z wielką chęcią spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczny, muszę jak najszybciej taki przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jadłam Fatteh dużo razy w syryjskich knajpach w Stambule i sporo się różni od tego tu ;) Ale mniemam, że ten jest nawet lepszy!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.