Marathopites czyli greckie paszteciki z botwinką i ziołami

Marathopites z botwinką i ziołami

Dzień dobry,
Dziś zabieram Was w kulinarną podróż na Kretę, gdzie przygotowuje się marathopites - małe paszteciki w kształcie kopert nadziewane zieleniną i ziołami. W mojej wersji znalazła się botwinka, koperek, natka oraz trochę startego na tarce sera halloumi, który możecie zastąpić fetą lub pominąć. 

Marathopites należą do rodziny wytrawnych tart i pasztecików nadziewanych przeróżną dziko rosnąca zieleniną i nazywanych w Grecji pites (ang. green pies). Zazwyczaj do ich przygotowania wykorzystywałam gotowe ciasto filo, jednak tym razem zdecydowałam się na samodzielne zagniecenie ciasta. Nie jest to wcale trudne, jego zagniecenie zajmuje góra 10 minut.

Z uwagi na małe wymiary, polecam marathopites na przekąskę lub przystawkę. Myślę, że dobrze skomponowałyby się nawet z naszym czerwonym barszczem. Zachęcam do wypróbowania przepisu :)

Więcej o tradycji zbierania i przygotowywania potraw z dzikiej zieleniny kultywowanej w Grecji przeczytacie tutaj.

Marathopites z botwinką i ziołami

Marathopites z botwinką i ziołami


Kuchnia wysp śródziemnomorskich #3

inspiracja "The Islands of Greece" Rebecca Seal

Składniki (na ok. 34 sztuki):
ciasto:
  • 400 g mąki typ 650
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki oliwy
  • 150 ml wody
nadzienie:
  • 100 g liści botwinki, posiekanych (można zamienić na szpinak)
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • 50 g sera feta lub halloumi, pokruszonego lub startego na tarce
  • sól, pieprz do smaku
  • oliwa do smażenia
Przygotowanie:
  1. Zacznij od przygotowania ciasta: w misce wymieszaj wszystkie składniki poza wodą. Stopniowo dodawaj wodę i zagnieć ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne (zajmuje to ok. 5 minut). Uformuj z ciasta kulę, zawiń ją w folię i odstaw na 20 minut w temperaturze pokojowej.
  2. W misce wymieszaj wszystkie składniki nadzienia. Ciasto rozwałkuj na grubość 0,2 cm i pokrój na kwadraty o wymiarach 8 na 8 cm. Pomaga wałkowanie ciasta partiami, ja je podzieliłam na 4 części i każdą część wałkowałam osobno.
  3. Na środek każdego kwadratu ciasta nałóż 1 łyżeczkę nadzienia, rogi ciasta nawiń do środka na nadzienie. Otrzymasz pakiecik przypominający kopertę (myślę, że na zdjęciach dobrze to widać). Dociśnij porządnie ciasto do nadzienia,
  4. Na patelni na średnim ogniu rozgrzej 1 - cm warstwę oliwy, następnie partiami smaż na niej pakieciki z obu stron, aż ciasto ładnie się zezłoci. Podawaj na ciepło. 
***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.

Polecam także inne wytrawne ciasta:
Tureckie bułeczki ze szpinakiem
Hortopita ze szpinakiem i fetą
Tarta z botwinką i jajkiem

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

14 komentarzy:

  1. Wygląda przepysznie :)
    Wszystko co z botwinką uwielbiam i zapewne upchnęłabym do środka choć trochę botwinkowych buraczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda przepysznie :)
    Wszystko co z botwinką uwielbiam i zapewne upchnęłabym do środka choć trochę botwinkowych buraczków ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe,jak smakują,muszę jednego podkraść:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ to smacznie wygląda, no i to nadzienie<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Farsz musi być przepyszny :) Paszteciki wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale się prezentuje :), jeszcze nigdy nie wykorzystywałem botwinki jako farszu, więc tym bardziej zainteresowałaś mnie tym przepisem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zuziu ale pysznie wyglądają. To to kolejny przepis od Ciebie na który na pewno się skuszę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne, a jak pomyśle ile wersji farszu można zrobić...bardzo inspirujące danie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te Twoje kulinarne podróże :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobilam, pyszne, ale do przepisu wkradl sie blad: rozwalkowac nie na 2 ale raczej na 0,2 cm. Ja uzylam maszynki do makaronu i wyszlo super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację! 2 cm to byłby gruby placek☺ dzięki za wskazanie błędu ☺

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.