Szybki makaron z kozim serem i pomidorkami koktajlowymi

szybki makaron z kozim serem i pomidorami

Dzień dobry,
Być może sądzicie, że skoro jestem blogerką kulinarną, to spędzam bardzo dużo czasu w kuchni. Prawda jest jednak taka, że tak samo jak Wy, poza blogiem mam dużo obowiązków i na dłuższe pichcenie mogę sobie pozwolić jedynie w weekendy. 

Wiem, jak to jest wrócić wieczorem z pracy i nie mieć ochoty już na nic, też czasem nie chce mi się gotować obiadu. Nie lubię jednak stołować się "na mieście", bo kebab to według mnie nie obiad. Zdarza mi się skusić na danie mrożone, ale ich smak zawsze pozostawia wiele do życzenia. Zazwyczaj więc, mimo zmęczenia i tak wchodzę do kuchni i zabieram się za gotowanie. 

Sięgam wtedy po szybkie przepisy, na które nie muszę poświęcić więcej niż 30 minut. Może to być gulasz warzywny z ryżem lub jajkiem sadzonym, szybkie placuszki, ale bardzo często przygotowuje wtedy danie z makaronu. Wiele sosów można zrobić nawet w czasie gotowania długich nitek, choćby pesto bazyliowe lub sos tuńczykowy. Zazwyczaj obiad przygotowuję od razu na dwa dni, bo prawda jest taka, że ugotowanie 4 porcji zajmuje tyle samo czasu co 2, a większość potraw można spokojnie przechować w pojemniku do dnia następnego.  

szybki obiad makaron z kozim serem

Świetnym przykładem takiego szybkiego obiadu jest makaron z kozim serem, pomidorkami koktajlowymi i świeżą bazylią. Przepis pochodzi z książki "Gotowanie po włosku w 20 minut" Gino D'Acampo. Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bruda Książki z prośbą przygotowania recenzji, ale w pierwszej kolejności postanowiłam wypróbować kilka prezentowanych w niej receptur. 

Makaron z kozim serem i pomidorkami koktajlowymi jest bardzo podobny do dań, które sama wymyślam, gdy nie chcę spędzać dużo czasu w kuchni. Nieskomplikowany, ale pełen aromatu sos z oliwy, czosnku i pomidorków zrobicie w czasie gotowania makaronu. Kozi ser wystarczy pokruszyć do gorących tagliatelle, delikatnie się roztopi nadając daniu swojego charakterystycznego smaku. Po prostu palce lizać! Ja zdecydowanie wolę spędzić 20-30 minut w kuchni, aby cieszyć się takimi potrawami, niż zjeść coś kupnego. Uważam, że to właśnie dzięki opieraniu swojej diety na domowych posiłkach jestem zdrowa i w dobrej formie. 

tagliatelle z kozim serem i pomidorkami koktajlowymi

Tagliatelle z kozim serem i pomidorkami koktajlowymi


Składniki (na 4 porcje):
  • 500 g świeżego makaronu wstążki (tagliatelle lub fettuccine) lub 400 g makaronu suchego
  • 300 g pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
  • 150 g twardego koziego sera (można zastąpić serem feta)
  • 2 ząbki czosnku, obrane i posiekane
  • garść listków bazylii, drobno pokrojonych + kilka do dekoracji
  • 8 łyżek oliwy
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. W dużym garnku zagotuj wodę i dobrze posól. Rozgrzej oliwę na patelni na średnim ogniu. Dodaj posiekany czosnek i pomidorki koktajlowe i smaż delikatnie mieszając przez 2-3 minuty. Dopraw solą i pieprzem, zdejmij z ognia i odstaw.
  2. Wrzuć makaron do wrzątku i ugotuj al dente. Świeży makaron wystarczy gotować od 3 do 6 minut (sprawdź informację na opakowaniu), jeżeli używasz suszonego, zajmie Ci to ok. 10 minut.
  3. Odcedź makaron i przełóż z powrotem do garnka. Dodaj sos z pomidorków koktajlowych z patelni, pokruszony ser kozi oraz listki bazylii. Wszystko delikatnie mieszaj przez 30 sekund, aby smaki się połączyły. 
  4. Przełóż na półmisek, udekoruj listkami bazylii i podawaj od razu. Gino proponuje do tej potrawy szklankę zimnego piwa. Według mnie lepiej pasuje wino, ale z uwagi na ciążę i tak zadowoliłam się szklanką wody ;)
Życzę Wam smacznego!

obiad po wlosku w 20 minut

***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

16 komentarzy:

  1. Ale ten makaron ma piękny kolor; )
    Mnie się zdarza robić obiad na następny dzień o 22. Nie chcę następnego dnia chodzić głodna a na obiad na mieście zwyczajnie nie mam czasu. Też czasami strasznie mi się nie chcę, jedyne, czego oczekuję przychodząc do domu to prysznic, łóżko i spanie; D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda cudnie - bardzo podoba mi się to połączenie smaków i kolorów ;)
    Ja także nie bardzo lubię jeść na mieście i dlatego codziennie szykuję prowiant na następny dzień, a zdarza się i tak, że wszystkie posiłki jem poza domem i tarabanię ze sobą całą torbę lunch boxów :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to bym nawet bez sera zjadła, bo po świątecznych sernikach i tortach mam już nadmiar a makaron wygląda wspaniale, jak świeżo robiony.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny makaron. Wygląda naprawdę smakowicie, a na kozi ser od dawna mam ochotę i trzeba wreszcie coś z nim przygotować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie szybkie dania są na wagę złota w kryzysowych sytuacjach :)
    Pomidorki koktajlowe.... już nie możemy się doczekać naszych prosto z ogródka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Apetyczne.... a do tego wloskie istne 'tri colori', czyli flagowy bialy, czerwony i zielony belli Italii ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te szybkie obiady są zbawienne,gdy czas goni,a głód ściska żołądek:))) Makaron pyszny,ma piękny kolor,chętnie bym zjadła taki na obiad:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorystyka bardzo wiosenna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie moja wczorajsza kolacja. Cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty wiesz jak rozpieścić moje zmysły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie odmówiłabym porcji :) wygląda przepysznie!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obiad z gatunku takich, które mogłabym jeść codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziekuje za ten przepis! Tak genialnego w swej prostocie makaronu dawno nie mialam okazji zjesc; tak, prawdziwy comfort food! :) Byc moze dodalabym do niego czarne oliwki (nie mialam, wiec nie dodalam - sprobuje nastepnym razem!), a poniewaz lubie zawsze "dodac cos od siebie", zadowolilam sie paroma kroplami oliwy z oliwek domowej roboty, naturalnie aromatyzowanej bazylia.
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuje, Chilli, Czosnku i Oliwo! :) :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę :) Cieszę się, że danie smakowało:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Nie zdazylam zrobic zdjecia :( Wszystko zjadlam :(

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.