Makaron z sosem a'la ratatouille

Makaron z sosem a'la ratatouille

Dzień dobry,
Ostatnio opowiedziałam Wam o lekcji gotowania, w której wzięłam udział w czasie moich wakacji w Toskanii. Dziś pokażę Wam przepis, którego się wtedy nauczyłam.

Choć ratatouille to klasyczna francuska potrawa z regionu Prowansji, wcale nie zdziwiłam się, że uczę się jej na kursie kuchni włoskiej. To normalne, że tradycje kulinarne poszczególnych krajów śródziemnomorskich przenikają się, przykładów na takie zjawiska można znaleźć tysiące. Włosi zaadaptowali po prostu ratatouille do swoich tradycji, przemieniając tę słynną warzywną zapiekanką w prosty sos do makaronu. 

To danie zachwyciło mnie swoją prostotą. Mamy tu tylko warzywa duszone na oliwie, przyprawione solą i pieprzem, ale makaron jest pyszny i ma mnóstwo smaku. Kluczem do sukcesu jest pokrojenie warzyw w drobną kostkę, najlepiej równą kostkę dla lepszego efektu wizualnego. Ponadto, jak tłumaczył nam szef kuchni Andrea, wszystkie kawałki warzyw uduszą się dzięki temu w jednym czasie.

Makaron z sosem a'la ratatouille

Na kursie zrobiliśmy do tego sosu świeży makaron. Niestety nie miałam dotąd chwili, aby przygotować go w domu, dlatego posiłkowałam się świeżym makaronem ze sklepu. Wy możecie oczywiście użyć dowolnego makaronu, bo królem tego dania jest przecież  pyszny sos. 

Makaron z sosem a'la ratatouille

Makaron z sosem a'la ratatouille

na 4 porcje
czas przygotowania: 30 min. 

Składniki:
  • 400 g świeżego makaronu, np. tagliatelle
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • 1 marchewka
  • 1/2 bakłażana
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cukinia
  • oliwa
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Wszystkie warzywa należy pokroić w drobną i w miarę równą kostkę. Następnie na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią warzywa w kolejności od najtwardszych, do tych najszybciej gotujących się, czyli kolejno: cebulę, marchewkę, bakłażana, paprykę i cukinię. Oczywiście nie wrzucamy wszystkiego na raz, tylko co 3-4 min, gdy widzimy, że wcześniej umieszczone na patelni składniki zdołały już zmięknąć.
  2. W tym czasie zagotowujemy osoloną wodę i gotujemy w niej makaron, dla świeżego makaronu jest to ok. 3-5 min.
  3. Sos próbujemy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Mieszamy z makaronem i nakładamy na talerze. Dekorujemy świeżą bazylią. 
***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

11 komentarzy:

  1. Wszystko, co z makaronem jest pyszne, więc porywam talerz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham dania z makaronem, a im prostsze tym lepiej :)

      Usuń
  2. Pięknie wygląda na talerzu i zapewne wybornie smakuje :) To świetna pora na tego typu potrawy. Makaron od jakiegoś już czasu robimy sami :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz :) Super, że makaron robicie sami. Ja już mam podstawy, teraz muszę poćwiczyć zagniatanie w domu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Uwielbiam ratatuj więc taki makaron to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem koniecznie wypróbuj ten przepis, jest bardzo prosty :)

      Usuń
  4. Komentarz dodaję co prawda z opóźnieniem, ale co tam! :D
    Właśnie znalazłam Twój przepis, jak szukałam inspiracji "ratatujowych". Nie wiedziałam, z czym podać, a na chleb i mięso jakoś nie było u nas chętnych. Na makaron bym nie wpadła...! :D
    Co prawda bakłażana dostać będzie trudno, no ale żadnego Włocha ani Francuza na obiedzie mieć nie będę. Planuję dodać też pomidory bez skóry i pestek, żeby rozciapciały się na gęsty sos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś nie myślałam o połączeniu ratatuja z makaronem, dlatego cieszę się, że mogłam wziąć udział w Toskanii w lekcji gotowania, wyjechałam stamtąd pełna inspiracji :) Mam nadzieję, że danie będzie smakowało :)

      Usuń
  5. Takie proste danie, ale na pewno musi smakować fantastycznie! Ostatnio zrobiłam Twoje placki pomidorowe (troszeczkę zmodyfikowałam prawda pod siebie) - PYCHA! ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.