Kolejna pasta do chleba! Htipiti, pasta z pieczonej papryki i fety.

Htipiti, pasta z pieczonej papryki i fety

Dzień dobry,
Htipiti, czyli grecka pasta z pieczonej papryki i sera feta, to wspaniałe połączenie smaku słonego, słodkiego oraz pikantnego. Jej nazwa pochodzi podobno od tradycyjnej metody rozdrabniania sera przy pomocy moździerza, zaś w niektórych regionach Grecji znana jest również pod nazwą kopanisti lub tirokafteri.

Zwyczajowo podawana jako jedna z greckich przekąsek meze, świetnie smakuje na chlebku pita, krakersach czy paluszkach grissini. U mnie wylądowała w kanapkach zabieranych do pracy, gdyż często sięgam po różne pasty zamiast klasycznych dodatków do chleba.

Na moim blogu znajdziecie kilka przepisów na różne chlebowe smarowidła. Szczególnie polecam Wam hummus z południowych Włoch, turecką pastę z bakłażana i dip z buraków za'atarem.

Uwielbiam pasty robić, uwielbiam je jeść, ale niestety nie lubię ich fotografować, bo z punktu widzenia fotografa to po prostu bezkształtna masa o często bliżej nieokreślonym kolorze. Tu zwracam się do moich Koleżanek i Kolegów, którzy także prowadzą blogi - jak Wy sobie radzicie z foceniem takich potraw?

Zanim doszłam do dzisiejszych kadrów zmieniałam stylizację kilkakrotnie, szukając takiej, w której pasta przestanie być "sraczkowata" i nabierze apetycznej barwy. W sumie jestem zadowolona z otrzymanego efektu - w kontraście z błękitem htipiti nabrało pięknej koralowej barwy. Magia koła barw :)

grecka pasta do chleba z fety i papryki przepis

Htipiti, pasta z pieczonej papryki i fety

przepis podpatrzyłam u Malwiny, pozmieniałam w nim proporcje składników
czas przygotowania: 10 min. + 40 min. pieczenie papryk

Składniki:
  • 3 średnie czerwone papryki
  • 1 papryczka chilli
  • 150-200 g sera feta (im więcej sera, tym pasta mnie ostra, ale bardziej słona)
  • 5 suszonych pomidorów
  • 1 ząbek czosnku
  • ok. 1 łyżka soku z cytryny
Przygotowanie:
  1. Zacznij od upieczenia czerwonych papryk i papryki chilli. Nagrzej piekarnik do 190 stopni C z opcją grill, papryki przekrój na pół i ułóż na blasze skórą do góry. Wstaw do piekarnika i piecz przez ok. 30 min., aż skórka papryk pokryje się czarnymi plamami. 
  2. Wyjmij z piekarnika, przykryj folią spożywczą i odstaw na 10 min. Po tym czasie zdejmij folię, poczekaj aż papryka przestygnie i zdejmij z niej skórę oraz usuń gniazda nasienne. Z papryki chilli usuwam jedynie gniazdo nasienne, skórą się nie przejmuję.
  3. Włóż papryki do naczynie blendera, dodaj pokruszoną fetę, czosnek i suszone pomidory. Zmiksuj na pastę, spróbuj i dopraw sokiem z cytryny. Wymieszaj i zajadaj! Pyszne z chlebkami pita

***
Podoba Ci się ten wpis? Śledź moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami.
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

19 komentarzy:

  1. A ja jadam ją każdego roku na greckich wyspach!
    Pysznie ją podałaś.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Amber :) Zazdroszczę Ci tych greckich wysp!

      Usuń
  2. Uwielbiam takie domowe pasty i z wielką chęcią skorzystam z Twojego przepisu :))

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszelkie pasty do chleba ,fajna propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę ją zrobić koniecznie. Uwielbiam pieczona paprykę i myślę , że połączona z fetą da wspaniały efekt :) Dziękuję za inspirację :) do tego pita...ach ;D powzdycham sobie do jutra do tego pięknego zdjęcia. To ciekawe co piszesz o barwach . Czy ma to rzeczywiście związek z kołem barw ? Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, cieszę się, że pasta Ci się spodobała :) Co do tego koła barw, to jak najbardziej ma on wpływ na to, jaki kolor ma pasta na zdjęciu. Gdy zestawiłam pastę z pomarańczową ściereczką (która wydawało mi się podkreśli pomarańczowy kolor pasty), ona zrobiła się bura i brzydka. Gdy zestawiłam ją z błękitem, który jest kolorem przeciwstawnym, kolor pasty ładnie się wydobył :) Myślę, że mają znaczenie tu jeszcze dwa czynniki - światło oraz prawidłowy balans bieli. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dzięki Zuziu :) To ciekawe spostrzeżenie :) pozdrawiam Cię

      Usuń
  5. A jak smakuje pasta z papryki? Bardzo ostra czy nadaje się dla każdego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodku, pastę nazwałabym lekko pikantną - mamy tu 1 papryczkę chilli, która w towarzystwie słodkich papryk i sera feta łagodnieje. Oczywiście, jeżeli chcesz, aby pasta była łagodniejsza, możesz usunąć pestki z papryczki chilli, lub dodać jej mniej. Ja tego nie robię, bo jestem miłośniczką smaku pikantnego.

      Usuń
  6. Htipiti jest rewelacyjna w smaku. Ja poza sezonem dość często robię ją w białej wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę biała wersję przygotować, widziałam fajny przepis z dodatkiem orzechów.

      Usuń
  7. Witam serdecznie!
    Właśnie zrobiłem tą pastę i muszę pochwalić, że jest rewelacyjna. Jem ją z krakersami i popijam piwem. Do śniadania chyba nic nie zostanie. :-) SUPER! Każdy dzień ma miłe chwile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pasta smakuje. Życzę smacznego i udanego wieczoru :)

      Usuń
  8. Przepyszna!! :) zrobię z pewnością jeszcze nie raz! :)).

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy to można jakoś utrwalić na później pasteryzując? Jak zachowa się ser feta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nigdy nie próbowałam pasteryzować sera feta, więc nie jestem w stanie odpowiedzieć. Ale myślę, że można spróbować.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.