Lasagne bożonarodzeniowa


Dzień dobry,
W ramach dalszego ciągu poznawania włoskich tradycji świątecznych od kuchni przygotowałam tę oto lasagne w wersji bożonarodzeniowej. Jak pamiętacie, lasagne stanowi popularne pierwsze danie w czasie uroczystego obiadu 25 grudnia.

Lasagne bożonarodzeniowa to tak naprawdę lasagne alla bolognese w wersji de lux - mielona wołowina w sosie pomidorowym została tu wzbogacona o rewelacyjny dodatek kiełbasy i pieczarek i dopełniona trzema rodzajami sera (święte włoskie trio - mozzarella, ricotta i parmezan). Na pewno nie jest to la cucina povera, ale przecież to Święta - w tym okresie i biedniejsi chcą dobrze zjeść i wykładają na stół wszystko, co najlepsze.
No własnie, bo lasagne, każda lasagne nie jest daniem na co dzień. We Włoszech lasagne tradycyjnie była traktowana jako danie na specjalne okazje, takie jak różne uroczystości czy rodzinny niedzielny obiad. Pamiętajcie, że kiedyś w południowych Włoszech mięso nie było codziennością, lecz stanowiło rarytas. 

Pierwszy raz przygotowałam sos bolognese z dodatkiem kiełbasy i pieczarek i muszę przyznać, że efekt jest genialny! Na pewno wykorzystam ten patent jeszcze nie raz, nie zawsze robiąc lasagne, a czasem po prostu mieszając sos ze spaghetti.
Lasagne jest bardzo sycąca, więc wyżywi wielu zgłodniałych gości. Jeżeli znudziło Wam się pieczone mięso na świątecznym obiedzie, lub też szukacie fajnego pomysłu na przyjęcie - zróbcie tę lasagne. Będzie smakować każdemu:)

Lasagne bożonarodzeniowa
na podstawie tego przepisu

Składniki:
  • 1 opakowanie makaronu lasagna (używam takiego, którego nie trzeba wcześniej gotować)
  • 125 g sera mozzarella, startej lub posiekanej
  • parmezan do posypania wierzchu
na sos pomidorowy:
  • 400 g surowej kiełbasy, włoskiej lub innej (ja używam surowej kiełbasy polskiej z Lidla), najlepiej, żeby dało się wyjąć mięso z flaka
  • 250 g chudej mielonej wołowiny
  • 250 g pieczarek, posiekanych
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki płatków chilli (lub ostrej papryki)
  • 1/4 łyżeczki nasion kopru włoskiego
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1 l. sosu pomidorowego (mojego prostego sosu pomidorowego, gotowej passaty pomidorowej lub sosu ze słoika)
na sos serowy:
  • 2 jajka
  • 0,5-1 kg ricotty (patrz uwagi)
  • 125 g sera mozzarella, posiekanego
  • 2/3 szklanki świeżo startego parmezanu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • pieprz cayenne, do smaku
  • pęczek posiekanej natki pietruszki
naczynie do zapiekania

Przygotowanie:
  1. Rozgrzej dużą patelnię o wysokich ściankach na średnim ogniu. Wrzuć na nią mieloną wołowinę oraz kiełbasę wyjętą z flaka (jeżeli mięso nie da się wyjąć z flaka, po prostu je posiekaj) i smaż, cały czas mieszając, aż mięso zmieni kolor. Jeżeli nie będzie dość tłuste, aby samo się smażyć, podlej trochę oliwą. Pamiętaj, aby rozbijać grudki mięsa łyżką. Wmieszaj posiekane pieczarki i przyprawy. Smaż dalej mieszając od czasu do czasu, pieczarki puszczą swój sok, a ty poczekaj, aż prawie cały odparuje. Wtedy wlej sos pomidorowy i wszystko wymieszaj. Ewentualnie możesz rozrzedzić kilkoma łyżkami wody. Zmniejsz ogień do małego i duś całość przez około 2 godziny - mięso stanie się bardzo delikatne. 
  2. Roztrzep jajka w dużej misce i wmieszaj w nie ricottę, mozzarellę oraz parmezan. Dodaj przyprawy oraz natkę. Wymieszaj. Nagrzej piekarnik do 190 stopni. 
  3. Robimy lasagne! Rozsmaruj 1/4 sosu pomidorowego na dnie naczynia do zapiekania. Przykryj płatami lasagne i rozsmaruj na nich 1/2 sosu serowego. Następnie wyłóż na ser 1/4 sosu pomidorowego, przykryj płatami lasagne i rozsmaruj pozostałą 1/2 sosu serowego. Nałóż 1/4 sosu pomidorowego, przykryj go płatami lasagne, po czym rozsmaruj na nich resztę sosu pomidorowego. Wierzch pokryj serem mozzarella i parmezanem. Uff, gotowe!
  4. Przykryj wierzch lasagne arkuszem folii aluminiowej, tak aby nie dotykała jej wierzchu, i umieść naczynie na arkuszu papieru do pieczenia, który będzie zbierał wszystko, co ewentualnie z niej "wypłynie" w czasie pieczenia. Wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz przez 30 minut, po czym zdejmij folię aluminiową i dopiekaj jeszcze przez 30-35 minut, aż ser ładnie się zrumieni. Odstaw na 20 minut, zanim zaczniesz kroić ją na porcje. 
Uwagi:
  • Lasagne, przygotowana z 1 kg ricotty, wyszła jak na nasz gust za bardzo serowa i trochę mdła. Dlatego następnym razem na pewno zmniejszę jej ilość do 0,5 kg. Wy zdecydujcie sami, zależnie jak bardzo lubicie ricottę. 
  • Sos bolognese możesz ugotować dzień wcześniej. Lasagne można też złożyć (pkt. 3) i wstawić na noc do lodówki, następnie upiec następnego dnia. 
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

3 komentarze:

  1. Zapraszam autora oraz czytelników do wzięcia udziału w konkursie świątecznym na najlepszą potrawę.

    Szczegóły konkursu wraz z nagrodami (zapas przypraw) na stronie:

    www.nps-mix.pl/konkurs

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała potrawa. Idealna na obiad dla całej rodziny.
    Pozdrawiam

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, może nie na boże narodzenie, ale przed na pewno zrobię :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.