Turecka pasta z bakłażanów z kminem rzymskim i orzechami włoskimi


Dzień dobry,
Pamiętacie, jak pisałam wam o książce Joyce Goldstein Mediterranean Fresh, którą kupiłam na Targach Książki Kulinarnej? Dziś chciałam wam pokazać pierwszy spośród naprawdę rewelacyjnych przepisów, jakie oferuje ta książka. Jest to turecka pasta z bakłażanów, z dodatkiem jogurtu, czosnku, chilli, kminu rzymskiego i orzechów włoskich. Orientalna, prosta i jeszcze ten zniewalający zapach grillowanych bakłażanów!

Połączenie bakłażanów i jogurtu podobno jest bardzo popularne w kuchni tureckiej i perskiej (czyli irańskiej). Mi też przypadło do gustu - uważam, że jogurt świetnie dopełnia mięsistą konsystencję bakłażana i łagodzi ostrość czosnku i chilli. Dodanie uprażonych orzechów włoskich do pasty to również strzał w dziesiątkę - uprażone orzechy mają niebiański aromat (nie pomijajcie tego etapu przygotowania, bo naprawdę robi on różnicę) i wzbogacają konsystencję cudownie chrupiąc pod zębami. Dzisiejsza pasta przypomina mi w smaku bardzo przeze mnie lubianą i często przygotowywaną gruzińską pastę gupta na bazie czerwonej fasoli, sporej ilości różnych przypraw i właśnie orzechów włoskich.

Jak już wspomniałam, zapach grillowanych bakłażanów jest niesamowity, taki dymny, podoba mi się też ich wygląd. Takie bakłażany są o niebo fajniejsze od tych pieczonych (jak np. do ajwaru). Swoje bakłażany grillowałam po prostu na suchej patelni grillowej na średnim ogniu, odwracając je od czasu do czasu (zajęło to ok. 20 minut). Alternatywnie można bakłażany opiekać nad płomieniem kuchenki gazowej (metoda najbardziej zbliżona to tradycyjnego opiekania nad żywym ogniem, ale ja niestety nie posiadam kuchenki gazowej), lub upiec je w piekarniku przez ok. 1 godz. w 200 stopniach C (ale koniecznie nakłuwając uprzednio w kilku miejscach, aby nie wybuchły).

Turecka pasta z bakłażanów z kminem rzymskim i orzechami włoskimi


na 8 porcji (gdy podajemy jako przekąska)
przepis pochodzi z książki Joyce Goldstein Mediterranean Fresh

Składniki:

  • 4 bakłażany
  • sok z 2 cytryn
  • 2 ząbki czosnku posiekane (w oryginale są 4, ale dla mnie pasta i tak była bardzo czosnkowa)
  • 200 ml jogurtu typu greckiego
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 papryczki chilli, posiekane (lub tyle ile lubicie, pasta jest pikantna)
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • sól, pieprz
  • 1/3 - 1/2 szklanki orzechów włoskich, uprażonych na suchej patelni i grubo posiekanych (dla mnie - więcej znaczy smaczniej)
  • 1/2 pęczka natki pietruszki, posiekanego
do podania:
  • ciepłe placki pita
  • gotową pastę można również posypać pokruszonym serem feta
Przygotowanie:
  1. Bakłażany grillujemy lub pieczemy wybraną przez nas techniką (szczegóły w poście). Ja grillowałam bakłażany przez 20 minut na suchej patelni grillowej. Gotowe bakłażany są w środku bardzo miękkie, a na zewnątrz mocno przypieczone. Bakłażany przełóż na durszlak i poczekaj aż nieco ostygną.
  2. Ostrożnie zdejmij z bakłażanów skórkę i odstaw na 10 minut do odcieknięcia. Usuń z bakłażanów nasiona, podobno nadają gorzki smak. Polej bakłażany sokiem z 1 cytryny, dzięki czemu nie ściemnieją.  
  3. Przełóż bakłażany do miski i zmiksuj blenderem lub rozgnieć drewnianą łyżką. Dodaj jogurt, oliwę, sok z 1 cytryny, czosnek, chilli, kmin rzymski, część natki i orzechów . Dopraw solą i pieprzem i wymieszaj. 
  4. Przełóż pastę na płaski półmisek i posyp resztą orzechów i natki. Pastę możesz spokojnie przechowywać 3-4 dni w lodówce. 


Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

5 komentarzy:

  1. Mmm mmm przepis zachęca i fotka super...

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam kiedyś połączenia bakłażanów i orzechów włoskich, one naprawdę do siebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie za dużo cytryny. Dałam pół i też było za kwaśne :-( przyprawa dość soecyficzna, nie koniecznie dodam następnym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście w przepisie jest dużo cytryn (aż 2). Mi akurat ten smak odpowiada, gdyż bakłażan jest w smaku dość mdły i tłusty, a cytryna nadaje mu fajnego kopa. Ale oczywiście to kwestia gustu, zawsze warto dostosowywać przepisy do własnych preferencji:)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.