Targi Natura Food 2013 - krótka relacja


Dzień dobry,
W ostatnią sobotę wybrałam się na Targi Żywności Ekologicznej i Tradycyjnej Natura Food w Łodzi, aby zrobić "zapasy na zimę" (bo to jedna z ostatnich imprez kulinarnych tego roku) wypróbowanych regionalnych produktów (np. naturalnego kwasu chlebowego), które niestety nadal mogę nabyć jedynie na tego typu wydarzeniach. Skusiła mnie również perspektywa kupienia uwielbianych, ale ciężkich do zdobycia węgierskich paprykowanych kabanosów, jako że Węgry były krajem partnerskim tegorocznej edycji targów.

Myślałam, że jestem "weteranką" takich imprez, znam ofertę producentów i nic mnie nie zaskoczy, ale muszę powiedzieć, że odkryłam na targach wiele bardzo ciekawych nowych produktów. Dlatego w tej relacji nie będę pokazywać Wam stoisk, ani opowiadać o wydarzeniach, tylko chciałam skupić się na produktach - wcześniej mi znanych oraz nowych - które zrobiły na mnie wrażenie (na zdjęciu powyżej moje kulinarne zdobycze).

Zapraszam!

P.s. Jeżeli lubicie tego typu relacje, zapraszam na relację z festiwalu Czas Dobrego Sera w Sandomierzu. Więcej takich postów znajdziecie w zakładce Festiwale kulinarne.

Festiwal odbywał się w dniach 11-13.10 w nowoczesnym gmachu Międzynarodowych Targów Łódzkich. Natura Food to impreza skupiająca się na promocji produktów ekologicznych, a także regionalnych i tradycyjnych. Możemy tu spotkać wielu małych producentów żywności z całej Polski, a ich stoiska podzielone są na poszczególne województwa. Oprócz stoisk w programie targów jest wiele wydarzeń - seminariów, wykładów, konkursów i warsztatów (targi to w gruncie rzeczy impreza branżowa).W zeszłym roku miałam okazję uczestniczyć w bardzo fajnych Laboratoriach Smaku dotyczących serów zagrodowych i polskich win - szkoda, że tym razem nie były organizowane.Więcej informacji o imprezie znajdziecie na stronie targów: www.naturafood.pl.

Produkty, które zrobiły na mnie wrażenie

Naturalny Kwas Chlebowy firmy Eko-Natura to jeden z tych wypróbowanych produktów, po które pojechałam na targi. Jako jedyny w Polsce w 100% naturalny, o delikatnym chlebowo-słodowym, lekko piwnym smaku - świetnie gasi pragnienie i ma właściwości prozdrowotne. Przy nim te dostępne w sklepach są dla mnie jak sztuczne napoje gazowane o smaku karmelowym (i tym raczej są patrząc na skład). Świetny jest kwas tradycyjny, ale również miodowy i chmielowy są godne uwagi. Kwas produkowany jest w województwie łódzkim i zdobył już tam swoją renomę - jeden pan przyjechał po kwas z beczki ze swoimi butelkami, aby zrobić większe zapasy. Na stoisku udało nam się uciąć miłą pogawędkę z właścicielem firmy, panem Ryszardem Oleszczakiem. Możliwość porozmawiania z wytwórcami to jedno z przyjemniejszych elementów uczestniczenia w takich wydarzeniach - są to sympatyczni, otwarci ludzie, którzy chętnie opowiadają o swoich produktach i równie chętnie nimi częstują ;) Z panem Ryszardem rozmawialiśmy o właściwościach zdrowotnych kwasu chlebowego przy kolejnych dolewkach kwasu z beczki, a nawet mieliśmy unikalną okazję skosztować soku z buraka z wódką "z prywatnych zapasów" właściciela, podobno rewelacyjnego środka na przeziębienie.

Kupujcie kwasy chlebowe tylko w szklanych butelkach. Oprócz kwasów w ofercie są również sok z selera korzeniowego oraz sok z buraka.


Konfitura do serów z papryki i daktyli, Towary niezwykłe - słodko-pikantna pasta, doskonała do serów, wędlin i chleba. Ostatnio przepadam za różnymi wytrawnymi przetworami, jak ajwar czy dżem z pomidorów (na który przepis już wkrótce). Kupiliśmy ją na Festiwalu Czas Dobrego Sera w Sandomierzu - świetnie sprawdziła się z zakupionymi wtedy serami - dlatego teraz nie mieliśmy wątpliwości, że nie możemy wyjechać z targów bez słoiczka :)

Produkty bułgarskie BULECO to piękne słoiczki pełne karminowych pyszności na bazie papryki, pomidorów i bakłażana. Ostry sos Lutika i marynowaną czuszkę już wypróbowaliśmy, tym razem postanowiliśmy spróbować sosu Pindżur (wersja ajwaru z dodatkiem świeżych pomidorów). Kupiłam też przyprawę czubrica, aby dodać swoim potrawom bułgarskiego ducha (podobno jest super do dań tłustych, pomaga je trawić).

Produkty greckie - Mimo, że targi skupiały się na produktach regionalnych z Polski, kilka stoisk oferowało ekologiczne produkty z Grecji czy Hiszpanii, np. ekologiczne oliwy. My zatrzymaliśmy się przy stoisku z produktami z Krety, na którym kupiliśmy słoik oliwek Kalamata, a także ser halloumi z chilli (nawiasem mówiąc z Cypru). Oba produkty poznaliśmy w czasie urlopu w Grecji i bardzo nam zasmakowały. Więcej o halloumi napiszę Wam w przyszłym tygodniu - przygotowałam z niego fantastyczne cypryjskie kanapki :).

Fasola Wrzawska - Uwielbiam takie kulinarne odkrycia - zaledwie dzień po opublikowaniu posta o gigantes plaki i poszukiwaniach polskiej fasoli, która mogłaby w tym daniu zastąpić wielką fasolię gigantes, natknęłam się na fasolę wrzawską - odmianę o największych nasionach w Polsce! Fasola wrzawska to fasola Piękny Jaś uprawiana u ujścia Sanu do Wisły w województwie podkarpackim, gdzie panują specyficzne warunki klimatyczno-glebowe. Charakteryzuje się wielkimi nasionami, cienką skórką i kremowym delikatnym miąższem. Posiada certyfikat Chroniona Nawa Pochodzenia.

To się nazywa fasola gigantes. Mogłabym nawet stwierdzić, że jest większa od greckiej kuzynki ;)


Cydr 7 Sadów - pierwszy polski cydr, który naprawdę mi smakował. Cydr jest coraz popularniejszy i dostępny w wielu sklepach czy pubach - ale zazwyczaj jest dla mnie za słodki i sztuczny w smaku. Ten cydr smakuje na równi z dobrymi cydrami zagranicznymi - jest wytrawny i lekki. I sprzedawany w niesamowitej cenie - 8 zł za butelkę 0,7 litra! Nie mogłam w to uwierzyć - do domu przyjechaliśmy z dwoma butelczynami:) Na stoisku sprzedawano ponadto świetną śliwowicę Strykover - ja śliwowicy nie piję, ale trunek dostał odznakę rekomendacji mojego Męża :P

Naturalne napoje i lemoniady - Od pewnego czasu na festiwalach pojawiają się firmy oferujące naturalne napoje i lemoniady, jako świetna alternatywa dla sztucznych napojów znanych marek. Wszyscy lubimy od czasu do czasu napić się czegoś gazowanego, dlatego ten trend bardzo mi się podoba. Na targach w Łodzi znalazłam naturalne lemoniady na bazie yerba mate (Yerbata) oraz rabarbaru (John Lemon), a także napoje z colą i kawą (fritz-kola). Na festiwalu w Sandomierzu próbowaliśmy też świetnych napojów na bazie naturalnego miodu.

Ryba Salami - I wreszcie dotarliśmy do stoiska z węgierskimi kiełbasami. Niestety trochę się zawiodłam - moich ukochanych paprykowych kabanosków nie było. Mimo to ochoczo przystąpiliśmy do degustacji innych salami i kolbaszy i wybraliśmy kiełbasę, która najbardziej nam smakowała. Okazało się, że jest to salami z ... ryby. Pomysł na przygotowanie wędliny z ryby jest zaskakujący, a jeszcze bardziej niesamowite jest to, że jest ona smaczna. Choć jeśli weźmiemy pod uwagę, że firma pochodzi znad Balatonu,  to może nie jest to aż tak dziwne... ;)

Pani kroi nasz kawałek ryba salami. Niestety nie wiemy, jakiej ryby użyto do jego produkcji.



Bardzo się cieszę, że uczestniczyłam w tegorocznej edycji Targów Natura Food. Poznawanie nowych produktów jest ekscytujące, a spotkania z wytwórcami pouczające. Przywiozłam do domu naprawdę świetnie produkty. Pozostało mi tylko zająć się ich konsumpcją i cierpliwie poczekać na przyszłą edycję targów :).

P.s. Co myślicie o moich zakupach? Czy mielibyście ochotę spróbować któryś z przedstawionych produktów?:)
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.