Orecchiette con Rape e Cavolfiore czyli aromatyczne muszelki z botwiną i kalafiorem


Dzień dobry,
Czy przypuszczaliście, że swojskie kalafior i botwina mogą być podstawą dla aromatycznego sosu wywodzącego się z kuchni "pięty włoskiego buta" Apulii? Ja też nie, dopóki nie przeczytałam wspaniałej książki Marleny de Blasi "Smaki południowej Italii". W dzisiejszym poście zapraszam was więc na zaskakujący, ale jakże udany przepis na makaron muszelki z sosem z botwinką, kalafiorem, oliwkami i anchois, okraszony chrupiącymi grzankami... mniam!

Cime di rapa czyli włoska rzepa

Jak już wspomniałam, przepis na Orecchiette con Rape e Cavolfiore wywodzi się z regionu Apulii, a dokładniej z półwyspu Salentyńskiego, będącego "piętą włoskiego buta", niewielkim skrawkiem lądu otoczonym trzema morzami - Śródziemnym, Adriatyckim i Jońskim.
W oryginale sos przygotowuje się z rapini, czyli liści włoskiej rzepy, zwanych we Włoszech cime di rapa, w Neapolu friarielli, a w Portugalii i Hiszpanii grelos. Rapini należy do roślin krzyżowych i nieco przypomina młodego brokuła otoczonego dużymi liśćmi. Związany głównie z kuchnią portugalską i południowych Włoch, podobno jest znany ze swojego lekko gorzkiego, ostrego i orzechowego smaku. Czy ktoś z was miał okazję go spróbować?

Liście włoskiej rzepy w całej okazałości, nawet można dostrzec małego "brokulika" /By Roedelius [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]
W Polsce rapini jest niedostępne, ale z powodzeniem można je zastąpić naszą lokalną zieleninką w postaci liści mlecza, liści buraka (tak jak zrobiłam to ja), liści rzepy lub czerwonej botwiny.

Kilka uwag na temat przygotowania...

Studiując przepis zwróciłam uwagę na dość nietypowy, jak dla mnie, sposób przygotowania warzyw. Autorka nakazuje, aby całego kalafiora umieścić w garnku, zalać zimną wodą, posolić i takiego ugotować do miękkości. Następnie, w osobnym garnku, należy umieścić oczyszczone liście rape, zalać zimną wodą, posolić, doprowadzić do wrzenia i gotować przez 3 minuty. Spotkaliście się już z taką metodą? Mnie zawsze uczono, że warzywa do zimnej wody wkładamy tylko, gdy robimy wywar, bo do wody ucieknie nam cały smak, dlatego ugotowałam warzywa po swojemu, co znajdziecie poniżej w opisie przygotowania.

Bardzo ciekawy jest też kolejny etap przygotowań, w którym to ugotowane warzywa zalewa się w misce gorącą mieszaniną oliwy, czosnku, chilli, anchois i nasion kopru włoskiego. Następnie wszystko się miesza, lekko rozgniatając kalafiora łyżką. Dzięki temu nasyca się on bogactwem smaków i aromatów i staje się niesamowity - nie pomyślelibyście, że tak można przygotować kalafiora!

Gotowe danie jest bardzo smaczne. Jedną z pierwszoplanowych ról gra lekko anyżowy smak nasion kopru włoskiego, współgrający z aromatem czosnku, chilli i czarnych oliwek. Danie wyróżnia się też bogactwem tekstur  - delikatne warzywa skontrastowane są z chrupiącymi grzankami. Mam nadzieję, że mój opis dostatecznie zachęcił was do przygotowania tego świetnego dania, zatem przjedźmy do przepisu:)

Aromatyczne muszelki z botwiną i kalafiorem


przepis na 4 porcje

Składniki:
  • 1 mała główka białego lub zielonego kalafiora
  • 2 łyżki miałkiej soli morskiej
  • 450 g cime di rapa, liści mlecza, rzepy, buraka, czerwonej botwiny (u mnie jeden duży pęczek botwiny)
  • 50 g anchois
  • 2/3 szklanki oliwy extra virgin
  • 1 łyżka ziaren kopru włoskiego
  • 1 mała suszona papryczka chilli, rozdrobniona (lub 1/2 łyżeczki płatków)
  • 3 duże ząbki czosnku, obrane, rozgniecione i rozdrobnione
  • 80 g czarnych oliwek, wydrylowanych
  • 340 g orecchiette, czyli muszelek, mój makaron nazywał się lumaconi (czyli duże "muszle ślimaka":))
  • gruboziarnista sól morska do gotowania makaronu
  • 1 szklanka świeżo startego sera pecorino
  • 1 szklanka świeżych okruchów chleba, obsmażonych w 1/4 szklanki oliwy extra virgin
Przygotowanie:
  1. Oczyść kalafiora i umieść całą główkę w garnku. Zalej wrzątkiem, aby woda przykryła kalafiora w 3/4, dodaj 1 łyżkę soli i ugotuj go pod przykryciem do miękkości (ok. 10 min.). Gotowego przełóż do miski, a do garnka włóż oczyszczone liście wybranej rośliny i gotuj 3 minuty. Podziel kalafiora na kawałki.
  2. Ugotowane liście odcedź i porządnie odciśnij na ręczniku papierowym z resztek wody. Kiedy lekko ostygną, posiekaj liście na duże kawałki i przełóż do miski z kalafiorem.
  3. Na patelni podgrzej na średnim ogniu oliwę, dodaj ziarna kopru włoskiego, pokruszoną papryczkę chilli i czosnek. Chwilkę podsmaż, a następnie dodaj posiekane anchois, całe oliwki i dokładnie wymieszaj. 
  4. Gorącą mieszaniną z patelni polej kalafiora i liście. Rozgnieć łyżką większe kawałki, przyciskając je do ścianek miski. 
  5. W osolonej wodzie ugotuj makaron al dente, odcedź zachowując 1/2 szklanki wody. Przełóż makaron do dużej miski. 
  6. Rozcieńcz sos kilkoma łyżkami wody spod makaronu i wsyp do niego pecorino. Polej makaron sosem i wymieszaj dokładnie. 
  7. Makaron posyp grzankami i podaj z cierpkim czerwonym winem, jak radzi autorka. Od razu poczujesz się jak w Apulii!
Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, pozostańmy w kontakcie. Możesz śledzić moją stronę na Facebooku lub Google +, aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami. Obserwuj mnie też na Instagramie, gdzie znajdziesz migawki z mojego codziennego życia.

3 komentarze:

  1. Bogactwo aromatów, coś pysznego! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy w tym przepisie liście rzepy można zastąpić np. jarmużem albo sałatą rzymską, czy to smakowo zupełnie nie będzie pasowało? Ty użyłaś samych liści botwiny, a odrzuciłaś ogonki liściowe i buraczki? Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z botwiny użyłam tylko samych liści. Nigdy nie jadłam sałaty rzymskiej na ciepło, więc trudno mi powiedzieć, jak będzie smakować. Ale jarmuż do tego dania bym dodała.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wizytę na moim blogu i pozostawione komentarze:) Jeżeli wypróbowałaś/eś przepis z mojego bloga, prześlij mi zdjęcie, a umieszczę je w galerii na Facebooku.